Bosy, zwinny — jak małpka zgoła —
z odpływem się zabrał w którymś lecie.
Przed Pompaurdé chylił czoła,
gdzie ptaki pieśnią rozpinają siecie. —
Już świeca dogasa! z podwórza kwik
się niesie! Co mówisz, co mówisz, dziecię?
Jack Featherwick?...
Bosy, zwinny — jak małpka zgoła —
z odpływem się zabrał w którymś lecie.
Przed Pompaurdé chylił czoła,
gdzie ptaki pieśnią rozpinają siecie. —
Już świeca dogasa! z podwórza kwik
się niesie! Co mówisz, co mówisz, dziecię?
Jack Featherwick?...
Bosy, zwinny — jak małpka zgoła —
z odpływem się zabrał w którymś lecie.
Przed Pompaurdé chylił czoła,
gdzie ptaki pieśnią rozpinają siecie. —
Już świeca dogasa! z podwórza kwik
się niesie! Co mówisz, co mówisz, dziecię?
JackFeatherwick?...
Bosy, zwinny — jak małpka zgoła —
z odpływem się zabrał w którymś lecie.
Przed Pompaurdé chylił czoła,
gdzie ptaki pieśnią rozpinają siecie. —
Już świeca dogasa! z podwórza kwik
się niesie! Co mówisz, co mówisz, dziecię?
JackFeatherwick?...
Dobry wiersz na wieczór
Powinien być inny niż Julia
Julia odczuwa bycie środkiem
Nic romantycznego
Wychodzi poza siebie
Trzymają ją w ciele
gumowe przęsła
Nic romantycznego
Jeremiaszu bez słów
Jak orgazm seks
Pieprzenie
nic z tego zbioru
Raczej ogrom i przytłoczenie
Natura dzieje się sama
Samo się naturze dzieje