Widzę nas
jak rozmawiamy,
jak siedzimy w parku
na ławce,
jak kołyszą się drzew korony
a ja znów czuję się młody.
Czuję, jak rozpiera mnie chęć
by ci powiedzieć
o soku,
co pięć dni temu
poplamił mi koszulę,
ale to nie ważne -
nawet jej nie lubię.
Opowiadam ci o książce,
której przeczytałem
jedną stronę
i już nawet nie pamiętam
tytułu, ani
o czym była.
Mówię o kocie
co w dzień gdy jechałem
z domu do pracy
przebiegł mi drogę,
ale nie był czarny,
miał białe łapki,
gdy byłem mały
miałem podobnego.
Widzę, jak rozmawiamy...