@Poet Ka
Bardzo poruszający tekst. Podoba mi się chłodny ton w narracji - brak melodramatyzmu sprawia, że opisywane okrucieństwa (jak scena z esesmanem nad rzeką czy spotkanie z Josefem M.) są bardzo wyraziste. Świetnie poprowadzony jest motyw psychologiczny "trzymania fasonu" jako odruchowego mechanizmu przetrwania.
Mam jednak wrażenie jakbym czytała streszczenie dłuższej formy lub konspekt powieści. Szybkie przeskoki czasowe powodują, że niektóre wątki (np. relacja z Martinem czy Irenką) wydają się ledwie zarysowane. Zastanawia mnie też tytuł - "Fajka", to poboczny detal. To naprawdę świetny tekst, wart jest rozwinięcia.
@Stracony... podpisuję sie pod słowami Bereniki.
A w zacyt. mam pytanie... albo bez "już"... wtedy reszta, jw.
a jeśli ma być "już", to chyba powinno być... odegrane.. już.. role. (?)
Pozdrawiam.
Gasnę jak kwiat — powiedziała.
Gasnę od kilku lat. Zjawiskowo.
Czy będzie mi jeszcze dane tak stać…
przy tobie, mój miły?
Czy nie zgasnę do końca?
Dzisiaj przy życiu podtrzymuje mnie to coś.
I nie wiem, co to jest.
Czy to wzrok?
Czy dotyk?
A może ciepło?
Widzisz, gdybym wiedziała...
Zabrałabym ci to coś.
Odeszłabym.
Spróbować z innym.
Gdybym tylko wiedziała, co to jest.
@Alicja_Wysocka... Ala, już za sam tytuł należy Ci się medal...:))
dochodzi figlarna i rozbrajająca słowami treść. Super.!
Dodam.. duszki do poduszki dla rymożłopka.