Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Anna kaleczy stopy o rżysko
powgniatane resztki kłosów
gubią ziarna
w oddali rżą konie
i tylko świst batów nad głową woźnicy
obwieszcza koniec żniw

ludzie powoli zbierają tobołki
gliniane dzbany w pękatych brzuchach
przelewają resztki czarnej kawy
pod gruszą płacze mały Teoś
rozmiękczył dziąsłami gałganek z makiem

lniane koszule przylegają do szerokich barków gospodarzy
młode gospodynie upychają dorodne piersi w rozmemłane kawałki tkaniny
ocierają zakurzone twarze

dzieciaki wraz z jałówkami idą skrajem lasu
tam gdzie sadzawka zatacza koło
wchodzi bydło po kolana
płosząc przy tym kaczki Sabinowej

w oborach muchy urządziły rwetes
jaskółki pod stropami kwilą przejmująco
z wymion sączy się mleko wprost do wiadra
ciepłe z pianką okalającą brzegi naczynia
 

Opublikowano (edytowane)

cześć, czy to wiersz pisany prozą (?), pachnie jak test narracyjny. dla mnie to proza, fajnie się czyta, ale to jednak proza! czarna kawa to chyba wtedy był rarytas straszny, raczej żołędzie, palony groch czy cykoria łechtały podniebienia gospodyń z dorodną pozytywistyczną piersią. a może to nowsza historia, tylko ulana postyczniową patyną? siema

Edytowane przez any woll (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...