Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Czytałem i przyznam otwarcie, nie potrafię rozkminić. Faceci to proste stworzenia:). Pozdrawiam
    • @Papierowy Lis   Bolesny tekst o paradoksie nasycenia życiem. Szczególnie porusza mnie ta odwrócona logika głodu - gdzie nadmiar staje się bardziej duszący niż niedostatek. Bardzo trafne jest zestawienie przysłowia o wzrastającym apetycie z doświadczeniem kogoś, kto już się "przejadł" - kto zna smak życia na tyle, że przestał go pragnąć. Ta metafora jedzenia prowadzona konsekwentnie przez cały wiersz działa mocno. Bardzo dobry tekst! 
    • @huzarc @hollow man    
    • @huzarc dzięki. Pozdro!  @wierszyki tak, wciąż za cicho się o tym mówi, za mało  @Mitylene dziękuję, dziękuję. Dobrze Cię widzieć. Mam nadzieję w zdrowiu i szczęściu :) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      O, to, to.  Dziękuję i serdecznie pozdrawiam  @KOBIETA Co ciekawe ten, zaiste pierwszy raz został jakoś wyparty i wyskoczył nagle kiedy sąsiadka przyszła się żołądkować w sobotnie popołudnie, że za głośno puszczam muzykę.   
    • Zagubiony we mgle wczorajszy sen  temat z koszmarów postanowiłem  wprowadzić do mojego życia.   Wychodząc z mgły próbuje poskładać  rozrzucone w nieładzie myśli  rozdarte i podrapane niczym twarz.   Wspomnienia znikają za zasłoną  kończącego się snu wrzucone  niczym paliwo w płonący ogień.    Ogniska płoną tłum w nich pali  wszystkie zbędne chwile  odrzucone i niepotrzebne niczym śmieci.    Ci którzy problemów się pozbyli  do nieba zmierzają szukając  schodów prowadzących w zaświaty.    Za jaskrawy światłem są tylko  zamknięte drzwi wracają więc  żeby życie zacząć od nowa.   Zaufać każdemu kto pięknie mówi nie pytając kto za nim stoi  i skąd pochodzi jego wiedza.    Nie kończący się blask wschodzącego słońca  sen się kończy  pora wracać do rzeczywistości.    Osłonięty zasłoną z mgły nie patrzę w niebo za tumanem kurzu stoję  chcąc udawać ślepego.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...