Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man

 

ja to sobie tak wymyśliłam, 

 

peelka na górze skupia się na sobie, racjonalizuje własne trwanie, nazywa swój ból czymś znaczącym i próbuje się usprawiedliwiać, że została, no ale to usprawiedliwianie siebie, ma się nijak do konsekwencji, 

bo dół, rozsadza tę narrację, ponieważ okazuje się, że doprowadziła człowieka do końca życia, wywołała śmiertelny skutek i pewnie to nie była taka wyssana relacja z palca, jak jej się wydawało i że stawką wcale nie było jej cierpienie, tylko czyjeś życie 

@violetta@KOBIETA

ja mam taką teorię, że nie da się nikogo zmienić, jak relacja jest świeżutka, to wiadomo, że może jedno i drugie, troszkę bardziej się stara, staje na paluszkach, nagina się, przymyka oko, aby podnieść swoje tzw. notowania;) ale z czasem, wychodzi szydło z worka:P 

lepiej aby to się się stało szybciej niż później 

czyli po piąteczce dzieciaczków ;) 

Opublikowano

@violetta chłopaka - sponsora? 

 

miałam kiedyś takiego, dosłownie nosił mnie na rękach, obsypywał brylantami, a do domu przynosił połowę perfumerii sephory i muszę ci powiedzieć, że wcale mnie to nie ekscytowało, widocznie, jak czas pokazał, nie był moją drugą połówką pomarańczy ;) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

na którą haruję :P 

@violetta za jego czasów odkryłam addict diora, używam do tej pory, to jedyne (upodobanie), które mi po nim pozostało:) 

Opublikowano

@hania kluseczka dlaczego, ja mam brata co roku zabiera swoją żonę na wczasy do tropików do pięciogwiazdkowego hotelu, w tym roku jadą na Teneryfę, też jakąś biżuterię złotą z diamentów, on wszystko kupuje, zabiera na zakupy, o cały dom dba. W domu wszystko zrobił. Gotuje świetnie, robi zakupy. Mam podobne siostry, które mają świetnie z mężami. Z takim byś została do końca świata. 

Opublikowano (edytowane)

@violetta 

 

 zgadzam się, miłość to ciężka praca, nie można osiadać na laurach, bo wtedy zbiera się na niej kurz;) 

 

niestety, znam wiele historii z życia wziętych gdzie ludzie, po 40, 50 latach pożycia, nagle (?) przestają się znosić, w dodatku odbija głównie babom, które występują o rozwód, które nagle( ?) nie mogą już wytrzymać ze swoim mężem i wszystko im w nim przeszkadza, nie wiem, może to przez menopauzę, spadek hormonów i zanik libido;) na moje oko, popęd seksualny odgrywa ważną rolę w miłości:) 

 

nigdy do niego wrócę i piszę to z całą odpowiedzialnością, widocznie niepisane mi skarby :)

 

@KOBIETA mógłby być nawet w twoim stylu, w sukienki mnie także ubierał, niespecjalnie preferuję takie fatałaszki, ale trzeba przyznać, że wymyślone przez niego stylówki dla mnie, były zajebiste, choć swoich ukochanych dżinsów, nigdy zbyt długo nie zdradzałam;) 

Edytowane przez hania kluseczka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@hollow man

 

jeszcze dopiszę, 

na górze się wydaje (chyba) że to ona jest ofiarą tej relacji a na dole się okazuje że to on, nie wyszedł z niej, z życiem;) 

@violetta cieszenie się, radość, pojawia się jako stan bycia, a nie efekt myślenia, często nie da się jej uzasadnić argumentami, więc może i trzeba ale często nie można, bo np. sporo powalonych drzew leży sobie, na przeszkodzie  ;) 

Opublikowano

@hania kluseczka

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


 

ciekawe, skąd Ty Haniu wiesz kto jest w moim stylu;) na pewno nie ktoś kto mnie będzie ubierał;) ponieważ ja się sama potrafię ubrać.!  Ale owszem sukienki uwielbiam:) myślę, że to ja mogłabym być w jego stylu;) ale jestem bardzo zajęta;) 

 

@violetta

 

niby dlaczego Violetta.? :) przecież ja nie jestem nim zainteresowana.! 

Mam ważniejsze sprawy:) dzisiaj fascynują mnie wampiry…

a Ty mi chyba żle życzysz;)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...