Dziś rocznica Powstania Styczniowego.
Błogosławionego…, wyklinanego… –
Cóż my o nim z perspektywy „dziś” wiemy?
Nie więcej niż wiek wstecz, – tom dziejów niemy.
Nie więcej, gdyż przy żadnej z odwilży
Archiwów rosyjskich palec nie zwilżył
Tam wnikliwszego z Polski badacza:
Kto łagodził kurs? – Wbrew działa wytaczał?
Czemu ciut złagodniał kurs wobec Polski?
Gest Aleksandra – wyciągają wnioski…,
Lecz gest przyszedł po Pokoju Paryskim,
Po Wojnie Krymskiej… – Autor? Walewski. [1]
Car zwleka mądrze – nie chce znów „proxy war”. [2]
« Powstanie, powstaniu nie równe! – Gdy tor
Swój prowincja z łaski władcy wiedzie,
To gdzie indziej niż w rywala przedzie.
Grunt to spokój, na dworach są niesnaski,
Gaston Orleański wypadł z łaski, –
Hrabia-minister podzielić los może,
Nie uciecze co na później odłożę… »
Zezwolim na Towarzystwa [3] powstanie. –
Hrabia ministrem od sztuki zostanie,
To kroczek w tył Towarzystwo się zamknie,
Brak reakcji to kroczki następne. – Nie,
Ani na zatrzymania w kościołach,
Ani na rajdy kozaków po tłumach.
O margrabia taki niepopularny,
Więc, los jego trwania przy władzy marny,
Że go narażamy pojąć nie umiał… –
Koniec Królestwa… – dość już Polak szumiał.” –
Czy tak myślał car Aleksander II ?
Czy wbrew niemu zaciągał zań długi?
Lecz ktoś ten rozwój wypadków obstawiał
Na ruletkach świata.
. . .
I dziś ktoś stawia,
Że gdzie Trump, w 2040-tym,
Bo są szachiści, czyjś zgon a czyjś festyn…
[1] Któż był autorem sukcesu militarnego to jedno, a kto politycznego i dyplomatycznego Francji to drugie. – Otóż, władcą Francji był wówczas Napoleon III, a jego ministrem spraw zagranicznych oraz przewodniczącym Konferencji w Paryżu w r. 1856, jeszcze hrabia (gdyż dopiero od r. 1866 książę) Aleksander Florian Józef formalnie Colonna-Walewski, (faktycznie z matki z Łączyńskich Walewskiej a z ojca Napoleona I Bonaparte), wpierw i właśnie ten okres nas tu interesuje, w latach 1855-1860 minister spraw zagranicznych Francji, a później 1860-1863 zaledwie Minister kultury i sztuki, etc. Ale w związku z piastowaniem przez Walewskiego urzędu szefa francuskiego MSZ, ba w dodatku krewnego monarchy, tuż po r. 1856 car Aleksander II zdecydował się na tzw. “odwilż posewastopolską”, w r. 1857 zezwolił na powstanie Towarzystwa Rolniczego, de facto reprezentacji ziemiaństwa polskiego. A potem nadchodzi margrabia Aleksander Wielopolski – a któż to, nie w ogóle, bo to wszędy rozważane, ale względem ministra Walewskiego? Otóż, obaj to powstańcy listopadowi i razem z Zamoyskim członkowie delegacji polskiej do Londynu, celem uzyskania wsparcia Wielkiej Brytanii.
[2] Proxy war, czyli wedle polskiego nazewnictwa wojny zastępczej. Tak, to określenie z dzisiejszej terminologii, ale już Wojna Krymska (1853–1856) funkcjonowała jako wczesna forma wojny zastępczej, w której zachodnie mocarstwa (Wielka Brytania i Francja) wspierały Imperium Osmańskie, aby powstrzymać ekspansję Rosji.
[3] Towarzystwa Rolniczego, 1858-1861, – zatem powstało za Walewskiego a po jego odejściu z MSZ je skasowano, choć Wielopolski dopiero zaczynał.
Ilustracja: Pierre-Louis Pierson (1822–1913) „Comte Walewski Congrès de Paris 1856” (Hrabia Walewski na Konferencji w Paryżu, 1856”), jak w tytule z r. 1856.