Był tu — zdaje się — jeden taki, co
wonią rodzimej prawdy upajał, wabił?
Był, był — i wciąż wabi!
Miał huśtawkę nad wodą? —
Miał — wciąż ma — bagniska z niej grabi.
Był tu — zdaje się — jeden taki, co
wonią rodzimej prawdy upajał, wabił?
Był, był — i wciąż wabi!
Miał huśtawkę nad wodą? —
Miał — wciąż ma — bagniska z niej grabi.
Był tu — zdaje się — jeden taki, co
wonią
rodzimej prawdy upajał, wabił?
Był, był — i wciąż wabi!
Miał huśtawkę nad wodą? —
Miał — wciąż ma — bagniska z niej grabi.
Był tu — zdaje się — jeden taki, co wonią
rodzimej prawdy upajał, wabił?
Był, był — i wciąż wabi!
Miał huśtawkę nad wodą? —
Miał — wciąż ma — bagniska z niej grabi.
Był tu — zdaje się — jeden taki, co wonią rodzimej prawdy upajał, wabił?
Był, był — i wciąż wabi!
Miał huśtawkę nad wodą? —
Miał — wciąż ma — bagniska z niej grabi.
@Magdalena i cytrynką:)