6 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał(a):i o chwili, w której miłość na moment przywraca światło w oczach.
O ile pamiętam, ta kobieta, gdy wreszcie udało jej się zobaczyć swojego ukochanego, umarła.
Tak, jakby prawdziwe szczęście zawsze musiało się wymykać, może po to, aby człowiek nie popadł w pychę?
Niektórzy przychodzą po miłość jak po swoje, i mają wszystko.
Inni otrzymują ją, i marnują, niszczą, nie umieją docenić.
A na końcu przychodzą ci, którzy usiłują te zgliszcza jakoś posklejać i płacą własną bezradnością, bezsilnością za to, co zrobili ci przed nimi.
Mimo wszystko jednak miłość jest czymś, co warto przeżyć, nawet za późno...