Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
bazyl_prost

bazyl_prost

Twoja wena jest do kitu. Plączesz się jak ból po kościach. Zarządzam rozwód wen. Jesteś zbyt tendencyjna. Po co mi twój dyktat, po co mi twój trans. Nigdy mnie nie szanowałaś szukałaś tylko taniego mięsa w dobrym gatunku łatwego do kontroli , by móc rozwinąć swoje złamane skrzydła, o czym nie chcesz mówić, a tworzysz batalię. To tyle . Żegnam ozięble bo przecież nie ciepło . jest Zima.

 

to taka zmiana tematu, na temat Tu nie warto

bazyl_prost

bazyl_prost

Twoja wena jest do kitu. Plączesz się jak ból po kościach. Zarządzam rozwód wen. Jesteś zbyt tendencyjna. Po co mi twój dyktat, po co mi twój trans. Nigdy mnie nie szanowałaś szukałaś tylko taniego mięsa w dobrym gatunku łatwego do kontroli , by móc rozwinąć swoje złamane skrzydła, o czym nie chcesz mówić, a tworzysz batalię. To tyle . Żegnam ozięble bo przecież nie ciepło . jest Zima.

 

to taka zmiana tematu na temat Tu

bazyl_prost

bazyl_prost

Twoja wena jest do kitu. Plączesz się jak ból po kościach. Zarządzam rozwód wen. Jesteś zbyt tendencyjna. Po co mi twój dyktat, po co mi twój trans. Nigdy mnie nie szanowałaś szukałaś tylko taniego mięsa w dobrym gatunku łatwego do kontroli , by móc rozwinąć swoje złamane skrzydła, o czym nie chcesz mówić, a tworzysz batalię. To tyle . Żegnam ozięble bo przecież nie ciepło . jest Zima.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...