Twoja wena jest do kitu. Plączesz się jak ból po kościach. Zarządzam rozwód wen. Jesteś zbyt tendencyjna. Po co mi twój dyktat, po co mi twój trans. Nigdy mnie nie szanowałaś szukałaś tylko taniego mięsa w dobrym gatunku łatwego do kontroli , by móc rozwinąć swoje złamane skrzydła, o czym nie chcesz mówić, a tworzysz batalię. To tyle . Żegnam ozięble bo przecież nie ciepło . jest Zima.
to taka zmiana tematu, na temat Tu nie warto