Mózg żołnierza zgnił mentalnie
Przez syndrom stresu pourazowego
Chłopak dzielnie walczył dekadę
Lecz wojny tej nie wygrał
Być może kilka z trudnych bitew
Ale to nie wystarczyło żeby funkcjonować
Osaczony, prześladowany I pojmany
Przebywa w jednym z więzień
Patrząc na świat zza krat rozmyśla
Czy być może była inna droga?
Ale chyba zrobił już wszystko
Czy można cofnąć czas? Nie!
Należy się podporządkować ściśle
Aby móc skażonym tlenem oddychać
W tej kaskadowej hierarchi
W której jest gdzieś na samym końcu
Ma nadzieję na kolejny wschód słońca
Ale też nie ma gwarancji
W zasadzie pogodzony z losem
Żyję już tylko chwilą "Carpe diem"
W bożych rękach jest jego karta
Karta życia lub śmierci....