Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Rzuciły na mnie złowrogim wzrokiem.

Ale o co wam chodzi? Ja tu tylko

Obserwuję, moje panie drogie.

(Sprawdzam, czy naprawdę rosną osiem

milimetrów rocznie, udają?),

 

Wysłano mnie na przedziwny proces,

Gdzie sędzia zachowuje się jak Bóg,

Wszechobecnym tonem mnie oskarża,

I za wszelką cenę nie chce się ujawnić.

 

Ja na przykład sądze, że mam prawo

chociaż zadzwonić do adwokata, 

Poświadczyłby, że me oczy są bez winy.

 

I że aż szesnaście centymetrów,

Przybyło mi od zeszłego roku.

 

Mimowolnie rosnę szybciej od was.

 

Kiedyś nawet wszedłem na Kościelec,

A to już duża część drożnej drogi.

 

Kiedyś założyłem biały strój,

Kameleon z lękiem wysokości,

Aby w akompaniamencie śniegu,

 

Kiedyś wedrzeć się w wasze łaski,

I w ciągłym biegu Anty-Syzyfa,

Uciekać przed sapiącą lawiną,

Fałszu i konspiracji. Myślę, że

 

Kiedyś zwrócą mi się zagrabione,

Chwile, te spędzone na liczeniu,

Czego jestem winien. Dosyć tego,

Idę do urzędu, na zakupy,

Byle z dala od tej duchoty.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez widelec (wyświetl historię edycji)
  • widelec zmienił(a) tytuł na GÓRZYCEKOŹLICETATRY

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...