ależ słowa maję ręce
kiedy czytam czuję dotyk
czasem dreszczyk albo ogień
musisz przecież wiedzieć o tym
bywa łezka spłynie z oka
klawiaturę zawilgoci
nie ma ust a jednak czujesz
jak całuje ciebie w oczy
ależ słowa maję ręce
kiedy czytam czuję dotyk
czasem dreszczyk albo ogień
musisz przecież wiedzieć o tym
bywa łezka spłynie z oka
klawiaturę zawilgoci
nie ma ust a jednak czujesz
jak całuje ciebie w oczy
ależ słowa maję ręce
z każdym słowem czuję dotyk
czasem dreszczyk albo ogień
musisz przecież wiedzieć o tym
bywa łezka spłynie z oka
klawiaturę zawilgoci
nie ma ust a jednak czujesz
jak całuje ciebie w oczy
Poszedłem do restauracji, jadłem płody ziemi i owoce morza.
Obsługiwała mnie „piękna kelnerka”. Zmysłowo mrugała, nuciła…
Czar prysł, gdy zapalił się obwód i zakopciło.