Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Gizel-la

Gizel-la

Czy to już?

 

A ten rozmyty obraz za szybą?

To nie ty....

 

To łzy.

 

Dziewięć zim i wiosen,

kalejdoskopem przed oczami,

jak byłaś.

A ja byłam - nie-byłam.

 

Tak, to już.

Może chociaż zdążę 

wystawić za szybę miseczkę

 

z nadzieją.

Gizel-la

Gizel-la

Czy to już?

A ten rozmyty obraz za szybą?

 

To nie ty....

To łzy.

 

Dziewięć zim i wiosen,

kalejdoskopem przed oczami,

jak byłaś.

A ja byłam - nie-byłam.

 

Tak, to już.

Może chociaż zdążę 

wystawić za szybę miseczkę.

 

Z nadzieją.

Gizel-la

Gizel-la

Czy to już?

A ten rozmyty obraz za szybą?

 

To nie ty....

To łzy.

 

Dziewięć zim i wiosen,

kalejdoskopem przed oczami,

jak byłaś.

A ja byłam - nie-byłam.

 

Tak, to już.

Może chociaż zdążę, jak co dzień,

wystawić za szybę miseczkę.

 

Z nadzieją.

Gizel-la

Gizel-la

Czy to już?

A ten rozmyty obraz za szybą?

 

To nie ty....

To łzy.

 

Dziewięć zim i wiosen,

kalejdoskopem przed oczami,

jak byłaś.

A ja byłam - nie-byłam.

 

Tak, to już.

Może chociaż zdążę, jak co dzień,

wystawić za szybę miseczkę.

 

Z nadzieją.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...