Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

nimbostratus

 

Gdy księżyc stopi się słońcem

za blaskiem nimbostratus
przytłumione promienie rozświetlają
plamy krwi na lazurowej pościeli

 

Przepraszam, ale nie oddzwonię
Czuję, jak miniony ciąg zdarzeń
nocą znów dusił kończyny
Staczam się w subiektywnym cyklonie
próbując łykać zsiadłe powietrze

 

Spojrzałaś w głęboką otchłań —
uspałem w niej obserwatora
silnymi środkami nasennymi
Proszę — zachowaj to dla siebie

 

Nie chcę dłużej tak żyć
Ludzie wokół dostrzegają
ciemność w świetle mojego ciała
Jestem oślepiany własną pogodą

 

A ty znów dzwonisz — odbieram
Lepię ziemistą ścianę którą łykasz
Tłamsisz mnie za bezruch
Zostawiasz po środku sztormu
zlepki mojej zużytej duszy 

 

Nie chcę dłużej tak żyć

 

 

 

Edytowane przez truesirex (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@truesirex

 

 

truesirex…opowiadasz o toksycznej relacji, zawieszonej pomiędzy zniewoleniem a pragnieniem. Takiej, która wciąga niczym otchłań chmury (warstwowej ;) prognozując ciągłe opady deszczu lub śniegu…bez ostatecznego spełnienia ( i wyładowania;). Przesłaniając słońce, rani. 
 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


„ Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie”.   ( F. Nietzsche )

 

uwielbiam Twoje wiersze.!  i Ethel :) pozdrawiam Ciebie truesirex:) 

 

ale muszę Tobie zdradzić pewien sekret…;)

 


 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...