Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Magdalena

Magdalena

Milczenie owiec nie pomaga

Tłucze mi głos habilitowanego Dada

Hasiora uciszyli Górale

A ja, ja się kładę na trawie, czekam czy mnie oświeci zamęt 

Czy się zmęczę czekaniem 

Jest! Mrówka! Wielka jej postawa

Tłumaczy mi siłę ponad miarę

Reszta to moja sprawa, dłoń obracam w jej stronę

Baldachimem dla wielkości jestem

Ja obrońca światła, pocisku

Dosyć, płynie atak spali 

Przyjaciela

Jemu natura światła jest bez zupełnie bez znaczenia

Magdalena

Magdalena

Milczenie owiec nie pomaga

Tłucze mi głos habilitowanego Dada

Hasiora uciszyli górale

A ja, ja się kładę na trawie, czekam czy mnie oświeci zamęt 

Czy się zmęczę czekaniem 

Jest! Mrówka! Wielka jej postawa

Tłumaczy mi siłę ponad miarę

Reszta to moja sprawa, dłoń obracam w jej stronę

Baldachimem dla wielkości jestem

Ja obrońca światła, pocisku

Dosyć, płynie atak spali 

Przyjaciela

Jemu natura światła jest bez zupełnie bez znaczenia



×
×
  • Dodaj nową pozycję...