@Maksymilian Bron to prawda, że łatwiej " wybrać dolne półki" i " udawać martwą rybę", bo nie trzeba się wysilać i po prostu tkać, życie po najmniejszej linii oporu. Tylko pozostaje pytanie, czy takie życie jest godne uwagi i warte czegokolwiek? Czy lepiej jednak podjąć to ryzyko i zrobić krok naprzód ?
W drugiej strofie moją uwagę przyciągnęła interesująca persinifikacja strumieni słońca uśmiechających się w lustrze kałuży.
Trzecia strofa ma natomiast ciekawą refleksję na końcu. Prawdziwa miłość być może jest i stabilna, tylko problem leży w jej zdefiniowaniu...
Wiersz niezmiernie ciekawy, do zaczytania. Pozdrawiam:)