Tectosmith Opublikowano wczoraj o 15:48 Zgłoś Opublikowano wczoraj o 15:48 (edytowane) Koniec nie jest jeden. Spierdolona rzeczywistość. W pulsie nagiej Ziemi nie da się z tego wybrnąć. W moich rękach moje życie. Nic nie będzie mi dyktować czy wypieprzyć zgniłe żyły, czy pod mostem się schować. Bo czy dzisiaj to nie cień wczorajszego zapatrzenia? Bo czy dzisiaj skończy się to kurewstwo we wspomnieniach? Popieprzona ta loteria bo wyniki są już znane. Nie opuszczę cię tu jednak choćby świat się zawalił. Nigdy Edytowane 5 godzin temu przez Tectosmith (wyświetl historię edycji) 5
Amber Opublikowano wczoraj o 16:26 Zgłoś Opublikowano wczoraj o 16:26 @Tectosmith Zbuntowany wiersz i rozumiem, bo żyję w tej niechlubnej rzeczywistości. Pozdrawiam. 1
Tectosmith Opublikowano wczoraj o 16:29 Autor Zgłoś Opublikowano wczoraj o 16:29 @Amber Takie to życie - czasami jednak trzeba wybierać dla innych. Dziękuję CI Amber i pozdrawiam serdecznie. 1
Amber Opublikowano wczoraj o 16:38 Zgłoś Opublikowano wczoraj o 16:38 @Tectosmith Wybór będzie decydujący. Pozdrawiam serdecznie. 1
Kwiatuszek Opublikowano wczoraj o 18:47 Zgłoś Opublikowano wczoraj o 18:47 @Tectosmith Chyba coś jest w powietrzu, że wszyscy mają takie nastawienie. Życzę odrobinki czegoś błyszczącego w tym szarym świecie. Pozdrawiam Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
huzarc Opublikowano wczoraj o 18:49 Zgłoś Opublikowano wczoraj o 18:49 @Tectosmith Niby się gra, ale wynik jest wiadomy. Po prostu gra się z przyzwyczajenia, dla zabicia czasu.
widelec Opublikowano wczoraj o 18:50 Zgłoś Opublikowano wczoraj o 18:50 jesli loteria znaczy w tym wierszu zycie a podmiot liryczny: - trzyma zycie w rekach - zna juz wyniki ,,loterii", patrzy na zycie deterministycznie to ma kontrolę czy nie?
Tectosmith Opublikowano 9 godzin temu Autor Zgłoś Opublikowano 9 godzin temu @Kwiatuszek To moje nastawienie jest niezmienne od bardzo wielu lat. Od czasu do czasu miewam jednak lepszy nastrój. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. @huzarc Zbyt często życie jest boleśnie przewidywalne. Dziękuję i pozdrawiam. @widelec To nie sprzeczność, tylko napięcie. Można widzieć życie jako loterię o znanym finale, a jednocześnie mieć wpływ na to, jak się przez nią przechodzi. Podmiot nie neguje determinizmu, tylko odmawia kapitulacji. Dziękuję za czytanie i pozdrawiam. 1
Kwiatuszek Opublikowano 7 godzin temu Zgłoś Opublikowano 7 godzin temu @Tectosmith Myślę jednak, że tych lepszych dni z biegiem czasu będzie coraz więcej i tego Ci życzę Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
Charismafilos Opublikowano 7 godzin temu Zgłoś Opublikowano 7 godzin temu @Tectosmith dużo emocji, są emocje - jest życie! Pozdrawiam
Tectosmith Opublikowano 6 godzin temu Autor Zgłoś Opublikowano 6 godzin temu @CharismafilosMartwiłem się już, że nie pojawisz się pod moim wierszem. Dziękuje za czytanie i pozdrawiam.
Charismafilos Opublikowano 6 godzin temu Zgłoś Opublikowano 6 godzin temu @Tectosmith a ja się bałem... pojawiać. Ale jak widać warto przełamywać lęki, czego obu na życzę! 1
hollow man Opublikowano 4 godziny temu Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu (edytowane) @Tectosmith Spróbujmy... Koniec nie jest jeden. Koniec czego? Ostateczny koniec? Może coś się później wyjaśni... Spierdolona rzeczywistość. Taka się od razu pojawia myśl, że może to nie rzeczywistość jest spierdolona tylko jej percepcja? W pulsie nagiej Ziemi nie da się z tego wybrnąć. Czyli bez względu na okoliczności, w tym miejscu (na Ziemi) kwestia spierdolonej rzeczywistości jest nierozstrzygalna - tak było, jest i będzie. W moich rękach moje życie. Nic nie będzie mi dyktować czy wypieprzyć zgniłe żyły, czy pod mostem się schować. OK, to jest taka deklaracja typu: "Wolność oznacza również wolność do autodestrukcji". I nikomu nic do tego. Bo czy dzisiaj to nie cień wczorajszego zapatrzenia? Bo czy dzisiaj skończy się to kurewstwo we wspomnieniach? Tu taka refleksja że, mimo wszystko, to słynne tu i teraz jest jednak efektem pewnych wydarzeń z przeszłości. I że choćby nas przekonywali, że to niekonstruktywne podejście to trudna przeszłość potrafi wracać i wracać i kształtować to 'dzisiaj'. Loteria, nie loteria... Przypadek, nie przypadek... Tu pewnie światopoglądowe spory możnaby toczyć o determinizmie, wolnej woli itd. Ale w ostatnich dwóch wersach pojawia się Ktoś Kogo Peel Nie Opuści. Ktoś słabszy, prawdopodobnie dziecko, może ktoś w inny sposób zależny. Czyli peel dużo mówi, że świat jest spierdolony, życie jest do dupy i on nie ma złudzeń, nic tylko się pochlastać tępą żyletką. Ale w tym bezsensie jest ktoś, kto go trzyma, kogo on trzyma. I podejmuje odpowiedzialność. I to go czyni wolnym. Bo czymże jest wolność jeśli nie uświadomioną koniecznością? Edytowane 4 godziny temu przez hollow man (wyświetl historię edycji) 1
Tectosmith Opublikowano 4 godziny temu Autor Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu @hollow man Nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować za tak wnikliwą analizę. Cieszy mnie, że w tych kilku wersach udało mi się pomieścić tyle treści. Dziękuję bardzo i pozdrawiam. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się