Myślę, że świat już dosyć dawno odkrył, że amerykański imperializm nie ma nic wspólnego z pięknymi ideami demokracji i wolności.
Brutalna, wręcz wulgarna polityka na Bliskim Wschodzie, anihilacja Gazy i współpraca z rzeźnikami-Saudami to jakby na codzień widzimy. Ale do tego przecież długa i owocna polityka CIA w Ameryce Środkowej i Południowej w obalaniu demokratycznie wybranych rządów i instalowaniu sprzedajnych pacynek wzamian (że tylko historię Allende wspomnę) - powielokroć odtwarzana w różnych wariantach.
Upadające imperium będzie jeszcze wierzgać, ale jego los jest już przesądzony.