Miałem kiedyś przyjaciela.
Miałem kiedyś przyjaciela,
który znaczył dla mnie wiele,
wielki na mnie wpływ wywierał,
bo tak mają przyjaciele.
Byliśmy małymi dziećmi.
Świat dziecięcych spraw nas łączył,
czas zabawy i radości,
który się niestety skończył
na przedprożu dorosłości.
Tak byliśmy sobie bliscy
jak dwa liście w jednym krzaku,
co się dobrze nie poznały.
Mój przyjaciel z biegiem czasu
jakby nieco się oddalił.
Przyszło w końcu to rozstanie
co wstrząsnęło małym światem.
Choć go za nie nie winiłem,
nie był więcej moim bratem,
z którym tak się przyjaźniłem.
Wszystko potem się zmieniało.
Coraz bardziej się oddalał,
aż się stał zupełnie obcy.
Każdy tonął w swoich sprawach,
Już dorośli, już nie chłopcy.
Jednak wczoraj informacja,
że na zawsze nagle odszedł
jak zapewne innych wielu,
ten odległy teraz człowiek.
Żegnaj pierwszy Przyjacielu!