kiedyś pytał ojca
dziś pyta siebie
czy mogę ją pocałować?
odkąd kobieta
przestała być obiektem negocjacji
i stała się podmiotem decyzji
jej zgoda nie mieści się w domysłach
często ukrytych
w milczeniu
nie został bez siły
stracił tylko iluzję swobody
chronioną luksusem
domniemanej niewiedzy
dawniej szarmanckie rozłożenie parasolki
nad kobietą wystarczało
aby zostać zaprzysiężonym
dzisiaj kiedy poda jej rękę
może zostać
podejrzany
słowo stało się bezpieczniejsze
niż wymagający dotyk
muślinowej podwiązki
a on sam już nie wie
czy inicjatywa jest odwagą
czy naruszeniem
czy milczenie jest szacunkiem
czy brakiem zainteresowania
nie ma prawa
do działania bez sprawdzenia skutków
niebezpiecznej drogi
na skróty
boi się powiesić
niebieskie majtki
na płocie
został bez roli
bez scenariusza
z pętlą na szyi
stał się płcią zagrożoną
przez konieczność
bycia uważnym
na swój manicure