Z tonącego statku widzieli wybrzeże —
i zanim lód przemienił ich w duchy,
a bezpył poniosły hen, hen podmuchy —
jeden z marynarzy, dłoń rozwarłszy, szepce:
“To anielskie pierze…”
Z tonącego statku widzieli wybrzeże —
i zanim lód przemienił ich w duchy,
a bezpył poniosły hen, hen podmuchy —
jeden z marynarzy, dłoń rozwarłszy, szepce:
“To anielskie pierze…”
Z tonącego statku widzieli wybrzeże —
zanim lód przemienił ich w duchy,
a bezpył poniosły hen, hen podmuchy —
jeden z marynarzy, dłoń rozwarłszy, szepce:
“To anielskie pierze…”