Jak dla mnie - wiersz zadumany, może dlatego myśli „lecą” niespiesznie. Wyobrażam sobie peel’a nad brzegiem morza z tą butelką wina i nastrojem do zadumy nad…życiem.Bardzo plastyczny obraz.
p.s
Tylko nie wiem co tam robi Nelly Furtado, ale w takim razie nie jest tam ( na tej plaży ) aż tak źle :)