w sklepie
kasjerka wydała resztę
uśmiechała się
jakby widziała
jego żołądek
rano
zostawi pół herbaty
na wieczór
i w kółko
aż glina pęknie
i wyrośnie kwiat
bez nazwy
w sklepie
kasjerka wydała resztę
uśmiechała się
jakby widziała
jego żołądek
rano
zostawi pół herbaty
na wieczór
i w kółko
aż glina pęknie
i wyrośnie kwiat
bez nazwy
w sklepie
kasjerka wydała mu resztę
uśmiechała się
jakby widziała
jego żołądek
rano
zostawi pół herbaty
na wieczór
i tak
w kółko
aż glina pęknie
i wyrośnie z niej
kwiat
bez nazwy
Przez WarszawiAnka, w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory