Gęsto od wykrzykników. Jeśli ładujesz do wiersza zmartwychwstanie, krew, łożysko, błoto, lawę, kurhany, rany, wieczność, to jeszcze spermy, kosmosu, boga (a nie, bóg już jest) brakuje i mamy naprawdę ciężką artylerię do napieprzania czytelnika. Tylko pozostaje wtedy wrażenie, że fajerwerki przykrywają pustkę przekazu.
Historia edycji
Gęsto od wykrzykników. Jeśli ładujesz do wiersza zmartwychwstanie, krew, łożysko, błoto, lawę, kurhany, rany, wieczność, to jeszcze spermy, kosmosu, boga (a nie, bóg już jest) i mamy naprawdę ciężką artylerię do napieprzania czytelnika. Tylko pozostaje wtedy wrażenie, że fajerwerki przykrywają pustkę przekazu.
Gęsto od wykrzykników. Jeśli ładujesz do wiersza zmartwychwstanie, krew, łożysko, błoto, lawę, kurhany, rany, wieczność, to jeszcze spermy, kosmosu, boga (a nie, boga już mamy) i mamy naprawdę ciężką artylerię do napieprzania czytelnika. Tylko pozostaje wtedy wrażenie, że fajerwerki przykrywają pustkę przekazu.
-
Ostatnio w Warsztacie
-
Waldemar_Talar_Talar 18 273
na śniadanie podał mleko
fiołkiem przyprawione
na obiad zupę z płatków
róż ugotował
na podwieczorek upiekł
ciasto ze stokrotek
na kolacje jajko udekorował
sosem z bzu i kaliny
taki był ów miły ogrodnik
który mieszkał w krainie
upiększonej kwiatami
które bardzo kochał
0
-
-
Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach
-
- 48 odpowiedzi
- 811 wyświetleń
-
- 39 odpowiedzi
- 546 wyświetleń
-
- 32 odpowiedzi
- 763 wyświetleń
-
- 30 odpowiedzi
- 581 wyświetleń
-
- 30 odpowiedzi
- 501 wyświetleń
-