woda , światło , miłość
to chyba przepis na niebo
światłość ludzka opiera się
na człowieku
jego marzeniach i dążeniach
dzisiaj mróz
woda stoi
i tylko trochę białego śniegu
daje odblask
Wiosny wyczekuje,
stęskniony maluszek.
A do mnie już przyszła,
więc czekać nie muszę.
Nie zerkam przez szybę
raz po raz za słońcem.
Mam czego trzeba,
mam wszystko w końcu.
On jeszcze nie wie,
że czekać nie musi.
Wiosna tak przyjdzie
i obudzi duszę.
Skoro wystrzeliły
listeczki z cebulki,
znaczy tylko jedno
- teraz będzie "z górki".
Przede wszystkim książka! Bo film jest ekranizacją powieści J. D. Salingera.
A jego twórczość ma w sobie coś hipnotyzującego, pamiętam, jakie wrażenie zrobiły na mnie przeczytane jeszcze w szkole średniej "Franny i Zooey" oraz "Seymour - introdukcja". Polecam.