Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Czarkowski

Czarkowski

Msza

 

Na TVP msza, msza w mieszkaniu babci.
Babcia jest z drewna, sękata i święta.
Ja jestem z brązu, odlany i świecki.
Nie ufam księżom, ale ufam babci,
W końcu czy ona mogłaby się mylić?

Pilot spoczywa na białej serwecie -
Dotknąć go można wpierw się przeżegnawszy.
I choć nie ufam, wykonam znak krzyża,
Aby podgłosić (ksiądz mówi po cichu).

"Piękne kazanie" - spływa ponad parkiet.
Babcia roni łzę, z miłości powtarzam:
"Tak, w rzeczy samej", składam ciepłe amen.
 

Czarkowski

Czarkowski

Msza

 

Na TVP msza, msza w mieszkaniu babci.
Babcia jest z drewna, sękata i święta.
Ja jestem z brązu, odlany i świecki.
Nie ufam księżom, ale ufam babci,
W końcu czy ona mogłaby się mylić?

Pilot spoczywa na białej serwecie -
Dotknąć go można wpierw się przeżegnawszy.
I choć nie ufam, wykonam znak krzyża,
Aby podgłosić (ksiądz mówi po cichu).

"Piękne kazanie" - spływa ponad parkiet.
Babcia roni łzę, z miłości powtarzam:
"Tak, w rzeczy samej" składam ciepłe amen.
 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...