Msza
Na TVP msza, msza w mieszkaniu babci.
Babcia jest z drewna, sękata i święta.
Ja jestem z brązu, odlany i świecki.
Nie ufam księżom, ale ufam babci,
W końcu czy ona mogłaby się mylić?
Pilot spoczywa na białej serwecie -
Dotknąć go można wpierw się przeżegnawszy.
I choć nie ufam, wykonam znak krzyża,
Aby podgłosić (ksiądz mówi po cichu).
"Piękne kazanie" - spływa ponad parkiet.
Babcia roni łzę, z miłości powtarzam:
"Tak, w rzeczy samej", składam ciepłe amen.