przemijam
otulony w ciepły szal istnienia
mruczy kot
dookoła usychają liście
zmieniają się pory
i zmarszczki każdego roku
w ciemnej kuchni
czytam wiersz bez światła
przemijam
otulony w ciepły szal istnienia
mruczy kot
dookoła usychają liście
zmieniają się pory
i zmarszczki każdego roku
w ciemnej kuchni
czytam wiersz bez światła
przemijam
otulony w ciepły szal istnienia
mruczy kot
dookoła usychają liście
zmieniają się pory
i zmarszczki każdego roku
w ciemnej kuchni
czytam wiersz bez światła
wejść w swój cień
iść obok siebie
zobaczyć świat
inaczej
zobaczyć wyrażanie
swoje i jego wady
nie pchać się tam
gdzie coś kuleje
wejść w swój cień
pogadać z nim
zrozumieć swoje
ścieżki
uchwycić sens
łez i uśmiechu
nie bać się
swojego losu