Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Spokojnie — nie płacz.

To do ciebie niepodobne.

Nieskromne twe łzy,

zwłaszcza gdy lico masz tak pięknie rozpalone.

 

Oczy żarzą ci się niczym ogień,

twój smutek skrapla się niepotrzebnie.

Nie sposób obejść wobec ciebie obojętnie,

a ja chcę się uzbroić w obojętność — odejść, zostawiając cię taką,

jaką trzymałaś mnie przy sobie:

rozpaloną, smutną i zniszczoną.

 

Nie jest to vendetta.

Serca wszak jeszcze nie straciłaś.

Tak ci się tylko wydaje —

lecz uwierz, ono ci zostawię.

 

Chcę cię dotknąć chociaż raz

i zostać z tobą jak najdłużej,

lecz nadszedł już czas,

by zakończyć ten losu śmiech.

 

Chciałaś tego —

sama dobrze wiesz.

A ja już siły nie mam walczyć o przegrane.

 

Zdałem sobie sprawę,

że to ty chcesz odejść, choć sama wróciłaś.

Że potrzebowałem cię, a ty mnie porzuciłaś.

 

Otworzyłem serce —

w twych rękach tkwiące, skradzione — tylko po to, by ogrzać twe dłonie,

w smutku zmrożone.

 

I teraz, gdy taki gorąc od ciebie bije,

nie zabiorę ci też jego —

bo jest już niczyje.

 

Lecz dbaj o nie.

Nie pozwól mu się rozłożyć.

Nie daj mu zgasnąć —

a zezwól mu się kiedyś

na powrót otworzyć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew urocze słowa- dziękuje za nie. serdeczności :)
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to niezwykle poruszające studium wojennej traumy i  męskiego bólu.    Fenicjanka oferuje chwilowe zapomnienie. Jest chłodna, obiektywna i pozbawiona złudzeń. Aby przetrwać ciągłe obcowanie z cudzym bólem i brutalnością -  musi pozostać emocjonalnie odcięta. Jej ciało jest obecne, ale jej wnętrze pozostaje niedostępne.   Pierwsza strofa jest genialna - „Pachniał żelazem, nie miłością” - mężczyźni przychodzą do Fenicjanki po bliskość, szukając ciepła, ale ich umysły są uwięzione w przeszłości, wśród poległych towarzyszy lub ofiar.   Tylko w stanie odurzenia i snu zrzucają maski twardych, niewzruszonych żołnierzy. Paradoksalnie, dopiero we śnie - kiedy mówią do tych, „co już ich nie słyszą” - są prawdziwi. Wino ma „pamiętać za nich”, bo ciężar ich własnych wspomnień jest zbyt przygniatający.   To świetny tekst o tym, jak wojna niszczy ludzi od środka, uniemożliwiając im nawiązanie prawdziwej, ludzkiej relacji tu i teraz. Zarówno żołnierz , jak i Fenicjanka są w gruncie rzeczy samotni.     Nie szukali ciała, lecz przystani, w której duchy tracą głos.  
    • @Sylwester_Lasota @Alicja_Wysocka   wkrótce też lipę porzucił i pognał uwodzić morwę lecz ta go rozszyfrowała i zaraz dostał w mordę   krążył po sadach i polach uwodząc drzewne kobiety a ja go dobrze rozumiem był to pędziwiatr - niestety :))
    • @viola arvensis ... sen  czasami  nim bywamy  ale  nie jesteśmy  cisza  dobra cisza  jest jak piękna  żyzna łąka  na której  wyrastają nie tylko  marzenia    budzi się  to co urodziło się  w myślach  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia w słońcu 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dokładnie. Te przyrośnięte bolą najbardziej przy odrywaniu. Wiem. Sprawdzałam. Pzdr też.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...