Zapraszam do przeczytania mojej wersji utworu Eviva l'arte
Eviva l'arte! Koniec jest coraz bliższy
Nie zagrożą nam filistrzy
Niestety bisu nam nie zagrają
Przed nędzą się wszyscy kłaniają
Artystów los jest skończony
Wilkiem jest nawet brat rodzony
Bez duszy życie jest nic warte
Eviva l'arte!
Eviva l'arte! Człowiek ponury chodzi
Wielka fortuna nas zwodzi
Bóg sam nam opuścił
Gdy człowiek swą szansę w raju upuścił
Głośno o nas jest w tym miejscu
Zimno w sercu nawet w czerwcu
Krzyk nasz się niesie: nic nie warte
Eviva l'arte!
Eviva l'arte! Dzień blady i martwy
Mieszają się coraz bardziej życia barwy
Wśród zgniłych ulic wędruje
I w koniec nędznego życia celuje
Nie ma cienia już nadzieji
Nie ma też już dobrodziei
Serce bije, to bicie jest niewarte
Eviva l'arte!
@hollow man Dziękuję za wiersz i nie mogę przebrnąć przez niego przebrnąć , niby przelatuje wzrokiem ale przypomina mi on jak ból o ranie o mojej zakopanej miłości do biologii