Bez pani, bardzo proszę. Jesteśmy rodziną, poetycką, ale to zawsze coś.
U mnie w kuchni dzisiaj króluje chemia. Wszystkie zapachy przyleciały na sabat :)
Drżące myśli, rozedrgane słowa.
W pamięci nosisz zdjęcie wyblakłe.
Wspomnienie, co niewiele pamięta.
Znam język swój.
Znam język twój.
Od czego bolą mnie słowa?
W duszy chowasz naświetloną kliszę.
Może jeszcze starczy sił,
by ją reanimować.
Pomiędzy wierszem a piosenką
płynie sucha rzeka.
Na jej skraju tkwisz.
Spoglądasz w nurt.
Drżące myśli, rozedrgane słowa.
Topią sens, topią rytm.
Wejdę w nią.
Znam język swój.
Znam język twój.