Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdy Słońce było już u szczytu, ataman począł zwoływać załogę na śródokręcie. Do swojej ekspedycji dobierał głównie ludzi pochodzących z leśnych, zachodnich części stepu. Prócz Halyjczyjów, zabrał ze sobą jeszcze dwóch Lechickich myśliwych, którzy z buszem byli za pan brat. Uzbroili się dość skromnie, nie było z resztą nawet czym, garłacze i muszkiety nie nadawały się do niczego z namoczonym prochem. Wzięli więc kilka bułatów, dwa berdysze z ułamanym drzewcem, które miały posłużyć jako topory, reszta zaopatrzyła się w sztylety. Profesor Heinrich podarował Jegorowi kompas, który znalazł pod pokładem. Ustalono wówczas dokładnie, że skarpa wznosi się na północny-zachód od rozbitego statku, a jej ostro zwieńczone czoło skierowane było na południe. Schodząc po bakburcie, zeskakiwali z drabiny w turkusową taflę, woda sięgała im do piersi. Gdy czterech ludzi znalazło się już w wodzie, z pokładu spuszczono na linach tratwę, splecioną z ułamanych desek, które nadawały się prócz tego tylko na opał. Na tratwie umieszczono ładunek w postaci prowizorycznych namiotów z starych żagli oraz prowiant, wrzucono na nią również odzież i obuwie. Ekipa na dole chwyciła tratwę za krawędzie, upewniając się, że trzyma się ona stabilnie na powierzchni. Po tym reszta, wyznaczonych do ekspedycji zaczęła dołączać do tych na dole. Jeden z Lechitów był nieco niższy, temu towarzysze wybuchli gromkim śmiechem, gdy po wskoczeniu w wodę, podnosił głowę, by nie zalać sobie nozdrzy. Odgryzł się jednak, gdy sprezentował swoje pływackie zdolności, wkrótce stanął triumfalnie na piasku, jako pierwszy człowiek na dziewiczym lądzie. Gdy reszta wgramoliła się na piasek, wciągając ze sobą drewnianą platformę, klepali go z uznaniem po barku i plecach.

 

 - Niezły z waści gagatek, Bartłomieju! - tak właśnie miał na imię ów Lechita.

 

 Weszli w puszczę, w pełni porośniętą pniami dębów i sosen, wznoszącą się tuż za piaskami. Jegor nakazał trzymać się kurczowo gęsiego, wśród gęstych krzewów i nieba ściśle zasłoniętego liściastymi koronami, łatwo było stracić orientację. Szczególnie, że nie napotkali żadnych wydeptanych ścieżek, temu też ataman, prowadzący pochód, dzierżył cały czas w dłoni kompas Heinricha. Jednak prawdziwy niepokój wzbudzał w rozbitkach niemalże brak jakichkolwiek odgłosów ptactwa. Pobrzmiewało jedynie niemrawe ćwierkanie gdzieś w bliżej niesprecyzowanej dali. Prócz szelestu dobywającego się z uginanych pod dziurawymi butami trawy i liści, las wiał więc nienaturalną głuszą. Po drodze nie dostrzegli również żadnego strumyka, z którego mogliby zaczerpnąć wodę. 

 

 - Komendancie - odezwał się niespodziewanie Lechita.

 

 - Tak Bartłomieju?

 

 - Muszę wyznać… - robił pauzy podczas przedzierania się przez gałęzie - że nie podoba mi się… że musimy współpracować z Sepentrionami… To lud nieobliczalny, nierzadko barbarzyński… żaden z Lechitów w obozie im nie ufa… 

 

 - Nie mamy wyjścia, bez nich nie damy rady obsłużyć galery, będziemy mieli zbyt małą załogę. Poza tym ramię w ramię wznieśliśmy bunt i wybiliśmy innowierców. Ekim został w obozie, by pilnować Zejcewa. Ekimowi można ufać, przesiedziałem z nim w ławie parę tygodni.

 

 Gąszcz skutecznie spowalniał ruchy. Droga dłużyła się również niemiłosiernie przez ogólną monotonię zastanych widoków. Dodatkowo korony przesłaniały cel podróży, temu nikt nie wiedział ile dokładnie drogi zostało im jeszcze do przebycia. Pory dnia również nie dało się precyzyjnie ustalić. Długi marsz został jednak wynagrodzony, w niewielkim oddaleniu grupa dostrzegła prześwity między pniami. Grube, pionowe linie brunatnych konarów ciągnęły się teraz na tle szarego płótna. Zbliżając się, to osobliwe płótno zdawało się być coraz wyższe i wyższe, aż w końcu objawiła się jego prawdziwa forma, to była wschodnia, pionowa ściana skarpy. Wybuchł więc gromki entuzjazm, Jegor jednak wszystkich uspokajał, gdy wyjaśnił, że nie tylko muszą jeszcze obejść ścianę ale również i wdrapać się na szczyt. Ruszyli więc niezwłocznie na północ, zerkając co jakiś czas wzwyż, by upewnić się, czy ściana wzdłuż której podążają, uchyla się coraz bliżej ich głów. Pochód ten stał się też szybszy i przyjemniejszy, około dziewięciometrowy pas ciągnący się od ściany do linii drzew, był wolny od jakichkolwiek przeszkód. Choć Słońca nie dostrzegli, gdyż schylało się już od dłuższego czasu po zachodniej stronie, to jednak widok otwartego, błękitnego nieba zdawał się być orzeźwiający. Wkrótce i to się zmieniło, złocista plama połyskiwała na wprost od nich, skalista ściana wznosiła się już nieznacznie, a z każdym przebytym metrem, chyliła się coraz bardziej. Zbliżywszy się do schyłku ściany, ciała podróżników skąpały się w upragnionych promieniach Dadźboga. Przed stokiem ciągnęła się mała polanka, na której dziewicze trawy kołysały się dyrygowane przez wiejącą bryzę.

 

 Wraz z wznoszącym się terenem, gęstość roślinności rzedła, a górę porastało coraz więcej cedrów. Już w połowie drogi do szczytu, prześwity między zielenią pozwalały dojrzeć malujący się wokół pejzaż. Podróżnicy dyszeli z wymęczenia przy tej wspinaczce, chciwymi haustami nabierając w piersi powietrze. Długa i przymusowa służba przy wiosłach osłabiła znacząco ich mięśnie nóg. Jegor nie dał jednak nikomu sposobności na odpoczynek, ten jak obiecywał, miał nadejść dopiero na samym szczycie. U schyłku ich podróży, drzewa wyrastały już tylko sporadycznie, spadziste krawędzie skarpy ostro się zwężały, a przed oczami rozbitków majaczyła gargantua w postaci strzelistego, skalnego monolitu. Wraz ze skracaniem dystansu, głaz stawał się dla oka coraz bardziej osobliwy, jego walcowaty kształt wydawał się zbyt foremny, by rzeczywiście był on tworem natury. Profesor miał co do tego najwięcej wątpliwości, wychodząc na przód, zmarszczył powieki i krzyknął do reszty towarzyszy głosem pełnym zdumienia.

 

 - Mein gott, to nie głaz, to wieża! Cała zmurszała i okryta pnączami, temu jej sylwetka została w oddali wypaczona.

 

 Heinrich czym prędzej zbliżył się do budynku, obszedł go dookoła i centymetr po centymetrze mierzył ściany wzrokiem. Obliczył, że jej średnica powinna wynosić około sześć metrów. Od strony łagodnego zbocza znajdował się łuk wejściowy. Członkowie ekspedycji spoczęli, sadząc się w cieniu gmachu, w międzyczasie Jegor przechodził przez portal, podążając za pogrążonym w myślach Heinrichem. Wewnątrz wieży wznosiły się spiralne schody, prowadzące na sam szczyt, bez żadnych pośrednich pięter. Kamienne stopnie w kilku miejscach były dotkliwie nadkruszone, lub nawet ułamane. W jednym miejscu, mniej więcej w połowie wysokości, wyrwa w schodach była tak duża, iż Jegor wpierw musiał ją przeskoczyć, by następnie podać rękę mniej sprawnemu towarzyszowi.

 

 Taras na szczycie wieży uraczył ich widokiem na całą wyspę. Zieleń rozlewała się w jej każdy kąt, ustępując jedynie złotawym piaskom na krawędziach. Jegor zdołał nawet dostrzec mały, ciemno-brunatny punkt, który był rozbitą galerą. Rozciągające się połacie morskich lazurytów, połyskujących w słonecznych promieniach, ciągnęły się bezkresnie gdzie okiem sięgnąć. Cała wyspa otoczona była chmarą strzelistych skał, nurzących w morskich czeluściach. Rozległe jasne łaty, ciągnące się od plaż, sugerowały, iż z każdej strony brzegu zagrażała mielizna. Żadnych jednak stałych lądów, czy nawet sąsiednich wysp w polu widzenia, Jegor nie dopatrzył się również nigdzie kołyszących się wśród fal statków. Ciężko było przebić się wzrokiem przez korony drzew, by ukazały się gdzieś tam w dole dachy rybackich chatek, na próżno było ich również szukać przy plażach. Poza tą jedną wieżą, wznoszącą się ponad cały widoczny świat, wyspa nie dawała żadnego śladu rozumnego bytowania. Jawiła się ona zatem niczym naturalna forteca, mimo upływających wieków, niezdobyta przez nikogo.

 

 Równie zawiedziony był i Heinrich, liczył, iż na takiej wysokości, strzeliste wieże starożytnego miasta same wzniosą mu się przed jego obliczem. Musiał się jednak obejść ze smakiem.  Do uszu Teutona dotarł trzepot skrzydeł i szyderczy śmiech mewy, która zdawała się nabijać z jego płonnych nadziei. Odwrócił się, by obarczyć ją oskarżycielskim wzrokiem, w całym swoim gniewie zapomniał, iż był to pierwszy bezpośredni oznak nieobecnego dotychczas na wyspie życia. Skierował oczy na dach i dotarło do niego coś niesamowitego. Osobliwy kształt zdawał się rysować nad jego głową, a pod nim jeszcze jedna mała izba. Obszedł taras widokowy i odnalazł wyciosaną w kamiennym bloku drabinę, która poprzednio musiała mu umknąć, gdy pochłonięty był widokami. Dowlókł się na górę, otaczały go osłonięte kurzem szyby okien. Po środku izby mieścił się dużych rozmiarów obiekt, przypominający mosiężny cylinder, zwieńczony na szczycie czymś w rodzaju zębatych kół. Z owego cylindra, od strony kamiennej drabiny sterczało kilka korb i dźwigni, obok każdej wygrawerowane napisy w języku, jaki mieścił się również na glinianych tablicach, przywiezionych przez kupca. Heinrich wstrzymał dech ze zdumienia, począł kręcić jedną z korb, potem następną i jeszce inną, a ze środka cylindra dobiegać zaczęło metaliczne klekotanie, koła wprawione zostały w ruch. 

 

 - Spójrz w dół, przed siebie Herr Jegor, obserwuj cuda!

 

 I wypowiedziawszy to odszedł od cylindra, zszedł po drabinie i stanął u boku atamana. Głośne i rytmiczne terkotanie dobiegało zza ich pleców, po chwili rytm nieco spowolnił do miarowego tykania. Oczy mężczyzn oślepił nagły, intensywny błysk, dobywający się z gąszczu gdzieś po środku wyspy. Ich wzrok powoli przyzwyczajał się do niezwykłej jasności, dzięki czemu Jegor ustalił dużo dokładniejsze położenie migotania, na południowo-południowy-zachód od szczytu skarpy. Spojrzał za siebie, ponad swoją głową. Szczyt wieży pulsował równie silnym błyskiem, co ten na dole, może był nawet intensywniejszy, z racji na bliską odległość. Profesor Heinrich stał jak zahipnotyzowany, uśmiech wykrzywiał mu twarz, a policzki nabiegały rumieńcem i choć jako poważny mężczyzna starał się to ukryć, oczy nabiegły mu wilgocią.

 

 - Co takiego waść dokonałeś? Czy to czary?

 

 - W żadnym wypadku Herr Jegor, proszę nie umniejszać dokonaniom tej cywilizacji, to czysta nauka - Heinrich zaśmiał się z entuzjazmem, jaki trudno spotkać u rozbitka, który jeszcze przed rankiem walczył z naturą o życie - Na dachu znajduje się ogromna soczewka skupiająca promienie, połączona ona jest z niezwykłym mechanizmem, pełnym upchanych w ciasną przestrzeń kół zębatych, podobny do zegara, który skalibrowany może być względem pory roku tak, by podążać przez cały dzień za Słońcem. Następnie światło z soczewki skupiane jest na zwierciadle, znajdującym się jakieś dwa metry poniżej, a te odbija skupiony promień wprost tam, w gąszcz. A między tymi liśćmi nie wznosi się nic innego jak starożytne, zaginione miasto, którego przez ten cały czas poszukiwałem.

 

 Zszedłszy z wieży, Jegor zarządził postój. Wszystko wokół zalewało się już płomienistą barwą nadchodzącego wieczoru. Poszły w ruch skrócone berdysze, ścięto małe drzewko na opał. Wokół wieży rozciągano żaglowe płótna, każdy z towarzyszów strugał dla siebie drewniane kołki, by zabezpieczyć namiot przed porwistym wiatrem, który szalał wysoko na szczycie skarpy. Natomiast Jegor wraz z profesorem Heinrichem ulokowali się wewnątrz wieży, gdy zapadła noc i nieprzenikniony mrok pochłaniał wszystko co ciągnęło się daleko pod ich stopami, ze szczytu wieży dobył się basowy, metaliczny trzask, a dmące wichry świszczały, przefruwając między oknami wznoszącego się walca. Zmorzonemu już snem Jegorowi zdawało się, iż ów wiatr brzmiał niemal jak miękki, delikatny, a na domiar wszystkogo, niepokojąco ludzki śpiew.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Shopping for the latest trends, high-quality products, and unbeatable discounts has never been easier with Temu ! Thanks to the [New] Temu Coupon Code £100 Off [acs670886] For Existing Customers + New Users, you can enjoy substantial savings while discovering your favorite items. Temu ’s wide range of offerings, including up to 90% off select products, free shipping to 67 countries, and fast delivery, Temus it a one-stop shop for everyone.

      Why Temu Stands Out
      Temu provides a remarkable shopping experience with its incredible discounts, diverse product catalog, and exceptional deals tailored for both new and existing users. From fashion and home essentials to tech gadgets, you’ll find everything at unbeatable prices. With the Temu coupon code (acs670886), you can:
      Save up to £100 instantly on your purchases.
      Unlock a 40% discount on selected items.
      Access a £100 coupon bundle for multiple uses.
      Receive a free gift as a new user.
      Enjoy free shipping in 67 countries.
      Temu ’s promotional codes like Temu coupon code (acs670886) $100 off ensure that your shopping remains budget-friendly while delivering premium quality products.


      How To Use The Latest Temu Coupon Codes
      Redeeming your Temu discount code (acs670886) is simple and hassle-free. Follow these steps to Temu the most of your shopping experience:
      For New Users:
      Create a Temu account and log in.
      Browse the vast product range and add items to your cart.
      At checkout, enter the Temu coupon code (acs670886) to enjoy a flat $100 discount, a free gift, and free shipping.
      For Existing Users:
      Log in to your Temu account.
      Add your desired items to the cart.
      Apply the Temu coupon code (acs670886) to save $100 or enjoy an extra 40% discount on select items.

      Latest Temu Coupon Code 40% Off [acs670886] For This Month
      The Temu coupon code (acs670886) 40% off is a game-changer for savvy shoppers. This month’s special offer allows you to save even more on already discounted items. Whether you’re shopping for yourself or looking for gifts, you can maximize your savings with this exclusive deal. Combine this with Temu ’s up to 90% off sales and free shipping for unparalleled value.
      Benefits of Using Temu Coupon Codes
      Flat £100 Off: Save big on your first purchase with the Temu coupon code (acs670886) $100 off for new users.
      Extra 40% Off: Apply the Temu coupon code (acs670886) 40% off for additional savings.
      $100 Coupon Bundle: Unlock a bundle of coupons worth $100 for multiple uses.
      Free Gift: First-time users can enjoy a complimentary item with their order.
      Free Shipping: Available in 67 countries, Temu international shopping more accessible.

      Temu Coupons For Specific Regions
      Here’s how you can benefit from Temu ’s discounts across different countries:
      USA: Temu coupon code $100 off for USA residents ensures you save big.
      Canada: Enjoy the Temu coupon code $100 off for Canada with free shipping.
      UK: Avail of the Temu coupon code $100 off for UK shoppers this month.
      Japan: The Temu coupon code $100 off for Japan offers unmatched savings.
      Mexico: Use the Temu coupon code 40% off for Mexico for amazing discounts.
      Brazil: The Temu coupon code 40% off for Brazil Temus premium products affordable.
      Germany: Enjoy the Temu coupon code $100 off for Germany with speedy delivery.
      Australia: Temu coupon code $100 off for Australia provides great deals with no extra shipping costs.

      Temu New Offers in January 2026
      Kick off the year with incredible savings using Temu new user coupon and Temu discount code (acs670886) for January 2026. With exclusive deals for January, you can:
      Save up to 50% extra on select items.
      Enjoy a $100 coupon bundle for new and existing users.
      Receive free shipping to 67 countries.
      Get a free gift as a first-time user.

      Why Choose Temu Promo Codes?
      The Temu promo code (acs670886) for January 2026 is your gateway to a superior shopping experience. Here are some reasons why Temu stands out:
      Wide Selection: Choose from thousands of trending items.
      Massive Savings: Get up to 90% off on select products.
      Convenience: Fast delivery and free shipping to 67 countries.
      Exclusive Deals: Enjoy the benefits of Temu ’s $100 off coupon and 40% off discount.
      Shopping smart has never been easier with Temu coupon codes for new users and Temu coupon codes for existing users.

      Final Thoughts
      Don’t miss the opportunity to save big with the [New] Temu Coupon Code £100 Off [acs670886] For Existing Customers + New Users. With perks like a flat $100 discount, a 40% extra discount, free shipping, and more, your shopping experience will be nothing short of delightful. Start 2026 on a high note by unlocking these amazing offers today!


       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy mają dobrze Ci którzy mieli pogrzeb Czy dusze czyścowe Żyją nadzieją czy są przestraszone Dwie opcje Piekło lub raj Jedno to koszmar niewyobrazony Drugie to naj czas  Zaznajemy zła Tu gdzie życie trwa Ludzka egzystencja  Prowadzi nas by poznać czym jest strach i nienawiść  By poznać co to zabić  Ranić  Ciało i duszę  To po to Bóg dał wolną wolę  Byś rozróżnić umiał te dwa bieguny I zabrał upadłemu skrzydła  Tworząc pana piekła  By człowiek mógł się nacieszyć z miejsca gdzie już nie ma zła  Raj To by Stwórca dla nas chciał  Dał drogowskaz nieraz Dał Syna który nauczył nas I zbawił świat gdy ofiarę najwyższą za nasze grzechy (bo nie za swoje ten który jest miłością w jedności z Ojcem Duchem jest Bogiem)  Pokazał diabłu miejsce ostatnie gdzie śmierć nic nie znaczy To wygranie z szatanem Żyjemy tu pomiędzy Aniołami i demonami By rozróżnić co dobre a co złe  Gdzie dusza czyścowa trafi Czy sama wymodli i odpokutuje grzechy A może w modlitwy słowach trzeba by sumienia tych co czekając na sądu wyrok da się leczyć  Wybielić sukienki swetry koszule Nakrył biały obrus i kryształowe sztućce Bóg na uczcie gdzie za bramą Piotrową czeka ze swoją osobą nieskończenie niepojetą i tylko dobro Czeka i szatan ze swoim czarnym płomieniem ogniska Co to nie grzeje ani nie swietli mroku nocy wiecznie zmarzłego istnienia  Nie dość że czeka byś w otchlaniach piekła żył i taplał się w swoich grzechach To otwrte na oścież bramy raju dla każdej duszy  Broni jak może by byt się  po drodze tam zawieruszył Broni jak może dusze nieśmiertelne by nie trafiły tam gdzie wszystko piękne  To on nie Bóg broni nam Wstępu do Raju bram Szatan    Upadłego dobra odebrane skrzydła  To zawód Boga a nie plan by ludzkość była przebrzydła Gra na skrzypkach fałszywa muzyka Niesie światło jako Lucyfer tłumaczy się w językach  Ale to sztuczny blask  Zwodzi nas Nie jest jak żadna z gwiazd  Jak nasze słońce nie daje życia  Juź kończę  Dobra i zła bieguny musimy poznać  By móc docenić Raj by jeszcze mocniej Kochać Boga
    • Ocierają się o wiersz stawiając do pionu wersy subtelnym westchnieniem nocy nasączonej aromatem gwiazd spotykam tam cienie twoich szeptów osiadły jak ptaki szukające schronienia na samotnych głoskach.   Autor fotografii: M.Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najciemniejsza noc to nie brak światła – to moment
    • @Piotr Samborski – widzę "nić" światła...
    • @hania kluseczka Dyplomy mają jakieś- tam znaczenie mimo wszystko. Jeśli masz do wyboru terapeutę z dyplomem lub bez, to cokolwiek sądzisz o dyplomach - chyba jednak bezpieczniej będzie wybrać tego z dyplomem. Szkoła psychoterapeutyczna, która wydała takiego terapeutę na świat oraz jej reputacja - również się liczy, bo mamy terapeutów po jakiejś szkółce dwusemestralnej i idą w świat nieść dobrą nowinę. Trzy-cztery lata szkolenia w określonym nurcie,  to jest - moim zdaniem - zupełne minimum. Kolejna rzecz: Czy terapeuta poddaje swoją pracę superwizji - ma znaczenie. To jest zawód podwyższonego ryzyka jeśli samemu ze sobą nic się nie robi. To nie jest naprawianie spłuczki w kiblu czy nawet leczenie wyjątkowo interesującego liszaja.  Tyle chyba na wejściu. Później, po kilku sesjach, nawet ktoś niezorientowany jednak może coś powiedzieć o jakości relacji terapeutycznej i postępach. Tylko też taka się pojawia sytuacja, że ludzie oczekują szybkich, nierealistycznych efektów na zasadzie: Moje życie nie poprawiło się w trzy miesiące - do dupy z taką terapią. Trzydzieści lat nieprzystosowawczych schematów albo niezabliźnionej traumy chcieliby ogarnąć w weekend. Albo oczekiwanie, że terapeuta za kogoś wykona robotę. Opór jest silny gdy się wchodzi głębiej w psyche, a terapeuta to wdzięczny chłopiec do bicia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...