Pewien chłop ze Starej Gadki
wymyślał ciągle zagadki.
Chociaż bywały dobre,
to stanowiły problem
rozwiązań rzadkie przypadki.
Pewien chłop ze Starej Gadki
wymyślał ciągle zagadki.
Chociaż bywały dobre,
to stanowiły problem
rozwiązań rzadkie przypadki.
Pewien chłop ze Starej Gadki
tworzył wciąż nowe zagadki.
Chociaż bywały dobre,
to stanowiły problem
rozwiązań rzadkie przypadki.
Pewien chłop ze Starej Gadki
wciąż tworzył nowe zagadki.
Chociaż bywały dobre,
to stanowiły problem
rozwiązań rzadkie przypadki.
Pewien chłop ze Starej Gadki
wciąż tworzył nowe zagadki.
Choiaż bywały dobre,
to stanowiły problem
rozwiązań rzadkie przypadki.
dla mnie tak jest idealnie
bije jak dzwon szczerozłoty
uderzany gałązką wierzbową
delikatnie topi sopel obojętności
kruszy mury twierdz niezdobytych
rytm jego bicia przypomina
letni deszczyk uderzający
o szybę błękitnooką
czasem jak werble zapowiada
taniec dusz zamyślonych
krwistoczerwone od błędów ran
diamentowo niewinne
nieśmiałe i kruche
serce poety jak metafora
ale ten kamień mi wrzeszczy - najszybciej usunąć, ale to jest moje zdanie, każdy myśli po swojemu
serce poety to nie kamień
ani nie żaden inny głaz
jest z wrażliwości swojej znane
przeżywa wszystko drugi raz
...