Lidia Maria Concertina Opublikowano 24 Sierpnia 2025 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2025 Poezji nie ma w żadnym z poranków naruszających moją osobistą przestrzeń na drugiej linii metra. Bezsilność? To bycie pasażerem "od pętli do pętli" na nieznanej trasie albo przyglądanie się scenom, które puste - czekają na to, by ktoś je odegrał. W moim amfiteatrze? Zawsze puste widownie. Zawsze odwołane koncerty. Niby jaki artysta miałby tam zaśpiewać? Tysiące twarzy. Nikogo, kto przykułby moją uwagę - ot choćby trzydniowym zarostem. Mozaiki niepogody i raju. Spacer prawą stroną pobocza - progresywny autostop: zatrzymuje się każdy samochód, jednak idę dalej. Szukam TWARZY. Zasmarkane poranki w przedszkolu i bilety na samoloty, które nawet nie doczekały się skonstruowania. Nocami nie śpię. Czekam na gwiazdę spoza nieba. Persefona to czy perseida? Nie wiem, wykształcenie mam mniej niż średnie. Embrionalna orbita. Przytulam się do Boga. Nie odtrąca mnie, chociaż czuję lodowaty strumień powietrza z Jego nozdrzy i cichy bełkot skierowany w moją stronę. Nigdy nie interesowałam się polityką, ale to, co głosi jest chyba na swój sposób nieparlamentarne ... "Weto!" 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się