Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O odo

 

Pieśni  nie bałwochwalna

co byłaś zawsze tak moralna

 

w której i olimpiady dawno temu opiewano

mistrz Horacy zanosił cię jako z lauru wiano

w starej Grecji śpiewana  zawsze w chórze

ty co przeszłaś w historii niezliczone burze

 

Hymnem dzisiaj wybrana  dla całej wspólnoty

podnosząc radość do rangi jeszcze jednej cnoty

,,kwiatem Elizejskich Pól’’ została ochrzczona

i jak ,,iskra bogów’’ spocznie na nasze ramiona

 

O odo

 

Swą młodość wielki Adam wzniósł na wyżyny

boś ty ulepiona przecież z lepszej jesteś gliny

prosi cię poeta o skrzydła ale nie te od anioła

,,bez serc bez ducha ‘’ rozpaczliwie i dziś woła

 

A i ja pisałem chłopcem będąc niejedną odę

ciesząc tym serce jeszcze wszak takie młode

na cześć życia i świata i cudnej przyrody

same wzniosłe i pochwalne dziecięce ody

 

O odo

 

Spraw bym mógł jeszcze poznać te twarze

co prawdę i wolność przyniosą nam w darze

by z pieśnią chwalebną stawiano im pomniki

by ustały te nienawiści i pełne gniewu okrzyki

 

By radość wyśpiewano  już tę prawdziwą

uczyń Boże tę ziemię dostatnią i szczęśliwą

bym wyciągnął do każdego rękę na znak zgody

całe zło niech zginie i stopią się odwieczne lody

 

O odo

 

Bym sławić mógł cię jak cnotę lub bohatera

bo tylko prawdziwa poezja nigdy nie umiera

hymnie i pieśni na ustach

nie bądź jak dzwon pusta

                                                                                                                

I nie bądź dzwonem tylko na trwogę

wskaż zabłąkanym tę właściwą drogę

bo nie wszystkie szlaki do celu zawiodą

o pieśni odświętna  o hymnie uroczysty

 

O odo

Opublikowano

@Maciek.J o Schiller jak żywy normalnie

A finał Beethovena to hymn jest- wiadomo.

Gdy pierwszy raz wykonywano utwór Geniusz nie słyszał braw, nie wiedział jakiego

cudu dokonał.

Ktoś Beethovena odwrócił- aby zobaczył. Kompozytor popłakał się ze wzruszenia

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
    • Następnym razem mogę to zmienić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...