intrygujący z mocnym przekazem wiersz...pod warstwą politycznych odniesień jest głębsza refleksja o tym, że nie wolno odbierać ludziom prawa do własnej pamięci i oceny przeszłości...pozdrawiam serdecznie*
intrygujący z mocnym przekazem wiersz...pod warstwą politycznych odniesień jest głębsza refleksja o tym, że nie wolno odbierać ludziom prawa do własnej pamięci i oceny przeszłości...pozdrawiam serdecznie*
gdzie się ukrywasz
którymi ścieżkami
przede mną umykasz
nigdy nie ugryzę
ani nie bodnę
czasem tylko o
litość poproszę
przerwij milczenie
pokaż swą twarz
znajdź dla mnie
mały czas
niech nas połączy
trwała nić
nie pozwól ciągle
niewiernym być
kiedy ponad uniosę powiekę,
i w pośpiechu pobiegnę donikąd,
przedtem chwilą się jeszcze nacieszę,
co mi czas podarował na dzisiaj.
świat pod stopy rzuca obficie,
tanie wizje z pierwszego tłoczenia,
mami lukrem myśli ostygłe,
bez pardonu wciskając schemat.
często rządzą umysły przewrotne,
jakieś marne światowe idee,
i tak dziko bez końca się mnożą
w człeczej głowie, w duszy i w ciele.
sprytne sztuczki wabików codziennych
autostradę tworzą do piekła,
wtedy liczy się pierwsza sekunda,
za impulsem wszystko wymięka.
jednak w sercu wyryte są słowa,
co tęsknotą o duszę się biją,
oczy skruchą się w żalu zasmucą,
nim się rzucisz w ramiona po miłość.