Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Całkiem oryginalnie, jak na limeryki, więc proszę Natalio o wybaczenie,

ale mnie czyta się to jakoś tak:

 

Jaskółce nieuwięzionej

 

Wzbił czarny sztylet we wsi Mokradła

w mig nieprzebrane owadów stadła,

i łobuz w locie

przez dziurę w płocie

to puszcza oko, to muszkę... z gardła.

;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

hmm, tylko nie pamiętam jak było poprzednio, to może zaryzykuję

taką wersję:

We wsi Bagienko sprytny kamuflaż.
By skorupiaki, pająki schrupać,
gdy trwają gody
samczyk na podryw
wachlarze stroi udając susła. (pustak?) ;)))

 

albo 

 

Sprytny kamuflaż we wsi Bagienko,
by skorupiaki, pająki przełknąć,
gdy trwają gody
samczyk na podryw
wachlarze stroi, że kozy... miękną.

;)

 

Opublikowano

@jan_komułzykant

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Świetnie, świetnie, świetnie.

ja byłem w stanie ugryzmolić jedynie coś takiego:

 

Marudzi kos z przysiółka Bagienko,
że kszyka bek wprost wali go w denko.
"Choć nie chcę z kszykiem zwady,
użyję dziobu jak szpady
i wtedy kszyk zaśpiewa już cienko".

 

@Maciek.J Podpisuję się oburącz pod uwagami.

@Nata_Kruk Choć to jednak nie limeryki, to są to dziełka poruszające:-)

Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Janko... Twoje wersje, to żadne ryzyko..:) super jest.

Zależało mi w moim, żeby pojawiło się słowo.. koza.. to wyczytałam... dałam dwa, bom niezdecydowana była.

Dzięęęęki.

 

 

Maciek... no.. ja pomyślałam, że taki układ mam.. :(

Może ten.. kszyk.. to taki mały 'krzyczek rozpaczy', po dłuugiej przerwie.. ;)

Ale próbować będę.. jak się uda.. lepiej, bądź gorzej. Dzięki.

 

 

Klip - ku... wiem, Ty to potrafisz i nie tylko Ty.. mogę się poduczyć co nieco..:)

Bawię się Waszymi 'wrzutkami'... dzięki.

Może coś delitkanie zmienię, ale nie teraz.. kiedyś.

 

.... :)

 

Dziękuję.. pozdrawiam Panów.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...