Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dźwięk fortepianu - spokojny, a zarazem zachwycający

Dla mojej duszy i serca kojący

W głowie mojej brzmi dniami i nocami

Pojawia się nawet, gdy nie jest z nami

 

Palce twoje grają tak zwinnie

Melodia z klawiszy wybrzmiewa tak płynnie 

Nim muzyka dopłynie do moich uszu

Ja zachwycam się pięknem twojego geniuszu 

 

Dźwięk fortepianu - wystukiwany rytm twojej dłoni

Niejedną osobę do refleksji skłoni 

Nuty, od których przechodzą mnie dreszcze

A wewnętrzny głos woła: zagraj raz jeszcze...

Opublikowano

@samanta_13

Utalentowany pianista

 

z braku pianina Krzysiek w Jantarze

ćwiczył na Lidce szybkie pasaże

słysząc Boże Chryste Panie

powziął święte przekonanie

że ma ten talent od Boga w darze

 

Gra wstępna

 

żona pianisty Lilka z Hajnówki

wyczuwa często suchość śluzówki

fan Chopina ginekolog

rzekł że mąż ma kiepski prolog

winien w preludiach ćwiczyć palcówki

Opublikowano

@samanta_13 Mnie się również podoba, lecz dostrzegam dużą ilość zaimków osobowych, których z powodzeniem można się pozbyć.

 

Uwielbiam słuchać Chopina. Czy też lubisz? Jaki jest Twój ulubiony interpretator jego utworów? Moim jest Vadim Chaimovich. Stosuje przepiękne rubato, przez co utwór pulsuje, niemal ożywając w uszach. 

Opublikowano

@Wędrowiec.1984 Doceniam i dziękuję za opinię

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Co do muzyki klasycznej, najbardziej lubię twórczość Mozarta. Jeśli chodzi o Chopina, to znam zaledwie kilka utworów, ale również lubię go posłuchać w wolnym czasie 

Opublikowano

Widzę w wierszu zachwyt nie tyle nad  utworem muzycznym, co nad geniuszem i mistrzostwem wirtuoza. Samo dzieło i kompozytor są nieobecni, bo najważniejsza okazuje się interakcja z wykonawcą, który ożywia coś martwego. To prawdziwy człowiek, którego widzimy przy instrumencie i utożsamiamy podziw dla usłyszanej muzyki z podziwem dla jego mistrzostwa i umiejętności przetwarzania emocji na język dźwięków. Muzyka to ciekawa sztuka, która nie istnieje bez wykonawcy, którego rola jest fascynująca. Wirtuoz za każdym wykonaniem tworzy na nowo rzeczywistość, w którą pozwalają się wprowadzić słuchacze, i chociaż oczywiście robi to według instrukcji, to jednak własnymi rękami i własnym wyczuciem artystycznym.

 

Sama forma wiersza pozostawia jednak wiele do życzenia. Rymowanie jest bardzo trudne, choć kuszące, bo wielu autorów nosi się z przekonaniem, że wystarczy zrymować i już będzie to poezja. Tymczasem jest to wysoki, jeśli nie najwyższy lewel w grze.

Zostawmy na razie w spokoju rymy. Ważniejszy jest na początek rytm. Wiersz rymowany powinien mieć swoją melodię. Podstawą jest liczba sylab w linijce - w większości form klasycznych musi być taka sama we wszystkich linijkach wiersza.

Stąd zresztą nazwy różnych formatów: ośmiozgłoskowiec (8 sylab w każdej linijce), dwunastozgłoskowiec (12 sylab w każdej linijce).

Poza tym w każdym wersie w wierszu występuje coś takiego jak średniówka - dłuższa przerwa, słyszalna przy czytaniu na głos.

 

Tak jak u Ciebie np.

 

Pojawia się nawet, // gdy nie jest z nami  (6 sylab + 5 sylab, średniówka po nawet)

 

Średniówka ułatwia lekturę i pomaga zorganizować treść w obrębie jednej linijki.

 

W całym wierszu powinna być zachowana identyczna reguła, a jeśli występują jakieś wyjątki (w niektórych mniej popularnych formach), to również przeważnie istnieje do tego jakiś klucz.

 

U Ciebie występuje przypadkowa liczba sylab w linijkach i równie przypadkowa średniówka.

 

Tymczasem, jeśli się nie przestrzega zasady regularności w rytmice, to wiersz będzie zawsze źle napisany, bo kiepska forma odwraca uwagę czytającego od najlepszej nawet treści. A one powinny współgrać i wzajemnie się uzupełniać.

 

Możesz próbować zacząć od czegoś łatwiejszego, np. biały wiersz. Wtedy koncentrujesz się na melodii i rytmie, a  nie ogranicza Cię dodatkowa konieczność szukania rymów. Sądzę, że praca nad rytmem jest ważniejsza, bo to musi stać się automatyzmem w głowie. O rymach to może innym razem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @piąteprzezdziesiąte @leszek piotr laskowski @Waldemar_Talar_Talar @Marcin Tarnowski     Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Maciej Szwengielski No tego obiecać Ci nie mogę, sam tego nie wiem, ale tekst mi bardzo przypadł do gustu i z przyjemnością go przeczytałem i cieszę się, że udało mi się go nie "pominąć" w odbiorze :))
    • @hollow man Niech idą na kawę Dobrzy dla ludzi Do zjedzenia są książki Jak ciastka zdania Smacznie sobie Umysł śpi
    • @viola arvensis   Bardzo dziękuję!     Cieszę się, że wiersz pozwala się zagłębiać - pisząc, czułam, że warstw jest więcej niż gorączka. Dziękuję, że to dostrzegłaś.    Serdecznie pozdrawiam.       @LessLove   Bardzo dziękuję!    Ucieszył mnie Twój komentarz, bo lubię mitologię:)   Meduza - świetnie, że to wyłowiłeś. Nie myślałam o niej świadomie podczas pisania, ale teraz widzę - włosy-węże, kara za cudzą przemoc, niemożność patrzenia wprost. To wszystko tam jest.   Serdecznie pozdrawiam.  @iwonaroma   Bardzo dziękuję!    To naprawdę miłe co napisałaś o wypatrywaniu.  :)   Ale przyznam się, że ja też to robię. :)))    Te włosy były kluczowe - ciężar, który trzeba odciąć. Cieszę się, że zadziałały.   Serdecznie pozdrawiam.    @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję!    "Tnie na kawałki" - dokładnie tak. Gorączka nie tylko odcina, ona rozszarpuje rzeczywistość na fragmenty, które przestają do siebie pasować.   Serdecznie pozdrawiam. 
    • @hollow man Wiesz, widziałem. I spojrzałem sobie na niektórych zawodników Szwecji, duzi gracze z dużych klubów, angielskich na ogół. Może być ciężko. Może się nie udać, ale w moim przekonaniu szanse są i to niemałe. Ja w ogóle odbieram Polaków na płaszczyźnie wiary, jeśli wierzą, że się uda mogą napędzić przynajmniej strachu każdemu, jeśli nie czują gry grają gorzej od Węgrów i wręcz niemalże blamażują. Myślę, że kursy bookmacherów są rozsądniejsze od moich wypowiedzi, ale ja akurat naprawdę uważam że szansa jest jak najbardziej. Wtorek nas "rozstrzygnie" :)) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...