Lahaj Opublikowano 6 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2025 (edytowane) za dnia otulały mnie piaszczyste pielesze świetlistych plaż nocą zaś w dzikim rytmie lędźwi ssałem czarne mleko z piersi życia ekstatyczne echo fal zabijało mnie powoli metodycznie w pół roku z obiecującego młodzieńca stałem się głodnym cieniem z pozoru jak inne nadeszła ta noc ostatnia krzyk uwiązł mi w gardle wzniesiona ręka bezwolnie opadła skierowałem oko na swoje przeguby i ujrzałem wiele naruszeń powłok cielesnych jak do tego doszło że opuściłem sam siebie? Edytowane 6 Maja 2025 przez Lahaj (wyświetl historię edycji) 2
Lahaj Opublikowano 7 Maja 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2025 @Roma dziękuję, masz rację zaimki są tu zbędne. Dziękuję za miłe słowa i konstruktywny komentarz. Pozdro
Gość Opublikowano 9 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2025 Dobrze, że jest na końcu to pytanie. Chyba wiersz szuka granicy miedzy romantyczną pozą a prawdziwą depresją. Może stać się nią moment zawahania z puenty. O ile nie jest za późno, bo równie dobrze to da się odczytać jak przechodzenie na drugą stronę (jak w życiu po życiu). Ale niewykluczone, że to ma być jednak ostrzeżenie. Chociażby dla siebie samego. świetliste/piaszczyste ekstatyczne/metodyczne ...się jeszcze zastanów nad tymi zbitkami.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się