Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Natuskaa ... zabytkowe myśli, czyli.. wspomnienia (?).. a tym samym i doświadczenie życiowe, wyplata się z czasem..w gruby zdrowy(oby) warkocz.. a ten, może być także lekcją dla młodego zachwytu, jeśli będą tacy, którzy zagadają choć.. spojrzeniem... a może i popłynie potok pytań. Tak mi się ułożyły myśli po lekturze.
Pozdrawiam.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Interesująca jest Twoja interpretacja, faktycznie można treścią iść w taką stronę.

Nie powinnam tłumaczyć... jedyne co podpowiem - ten młody zachwyt nad "czymś" jest obserwowany przez myśli, bo te myśli poza tym, że się zachwycają tym samym "czymś", to jeszcze zachwycają się zachwytem tego obserwowanego.

Mam nadzieję, że teraz jest trochę "inaczej" widoczny przekaz.

 

Dziękuję za to, że podzieliłaś się ze mną odczuciami, co do treści.

Pozdrawiam :)

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A więc dylematy masz na tapecie po przeczytaniu wiersza... hmm.

Zastanawiające, bo napisany był w bardzo przyjemnym stanie umysłu, na pewno dalekim od samobiczowania się. W takiej chwili, kiedy ma się ochotę usiąść na dachu i po prostu patrzeć na miejsce do którego się dotarło i nigdzie nie gonić, bo jest dobrze, teraz/w tej chwili jest dobrze.

 

Dziękuję za odwiedziny

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@Natuskaa mnie jak już myśli dogonią to po mnie ...nawet patrząc w gwiazdy, czego - ja tam nie widzę

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Wiersz masz przyjemny w odbiorze Ja z tym komentarzem jak ciężki meteoryt przeleciałem nad niebem.

Wybacz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie mam czego wybaczać... wyobraź sobie, że kiedy zobaczyłam na niebie jakąś smugę (meteoryt?) :)) pomyślałam sobie życzenie, no bo układ na niebie się zmienia i teraz potrzebuję nowego życzenia, na nowy czas, tak więc jak sama widzisz, wszystko jest ok.

 

Miłego wieczoru.

  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...