Krzysztof Kwiatkowski Opublikowano 2 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2005 u mnie na półkach stoją romanse żadne tam kryminały boskie komedie martwe dramaty ludzkie żadne kamienne szańce każdego wieczora opowiadam z półki zakurzone baśnie o tym że będziemy gwiazdami i że ta piękna kobieta nie patrzy się na ciebie lecz na mnie bo ja chcę w coś wierzyć wystarczy mi tych parę stron od razu poznaję Picassa odwiedzam nocą paryskie domy i tańczę ten hiszpański taniec bo ja chcę by ktoś we mnie wierzył po prostu by zobaczył te księgi zamaszyście wirujących pragnień może i on się rozczyta na dobre w cytatach z innego świata więc maluję siebie w czerwieni i błękitach i przepadam głęboko tam gdzie miłość jest symboliczna a my wszyscy jesteśmy wielkimi gwiazdami
Agnes Opublikowano 3 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2005 hmm....wiersz przegadany stanowczo, pod koniec robi się strasznie monotematyczny, powtarzasz się, ale treściowo zaciekawił mnie, poczułam jaką rolę mają książki, a raczej przypomniałam sobie jaki mają smak, zapach....ile można zwiedzić, czego się nauczyć... jesli rozpatrywac ten tekst w kwestii poezji...nie jest najlepiej, trzebaby to trochę przykrocic, zawęzić, sprawić aby bardziej zaciekawiał, a poza tym nie był typowo opisowy.... w takiej formie jestem na nie, choć uczucia cieple wywolal pozdr.
Michał Ziemiak Opublikowano 3 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niestety, zmuszony jestm zgodzić się z Agnes. Choć miejscami jest bardzo, nazwijmy to "klimatycznie" (np. "odwiedzam nocą paryskie domy"), to jednak utwór jest zbyt obszerny i przegadany! Gdyby tu i ówdzie pociąć - będzie dobrze! pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się