Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ładny masz uśmiech

biorę 

przymierzam

rozdaję jak ulotki zdumionym przechodniom

 

do twarzy ci w białej koszuli

pod Pałacem Kultury

staruszka sprzedaje piwonie

wsuwasz mi jedną we włosy 

 

wjeżdżamy windą na szóste piętro 

Dereszowska i Pazura

przypominają za co kochamy teatr

 

gdy wychodzimy 

wręczasz mi małe pudełko 

otwieram 

piwonie migoczą jak Warszawa nocą

 

czy mówiłam że do twarzy ci w białej koszuli?

Opublikowano

fajne a ja  wspominam

 

na retrospekcję mi się zebrało

na szóstym było kino Wiedza

na jedenastym ja pracowałem

a na trzydzieste - to były biegi

 

zaś w Dramatycznym był Zapasiewicz

widz z parasolem gdy siedział blisko

gra doskonała jak się należy

tylko ta mowa bardzo soczysta

 

po drugiej stronie teatr Klasyczny

sztuki obrazy Józefa Szajny

ta scenografia nikt nie uwierzy

razem z Pyrkoszem wręcz idealna

:))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Bereniko. nie czytałem książki „pestki”  autorstwa Anna Ciarkowska, więc odczytuję ten wiersz wyłącznie jako autonomiczny tekst, bez odniesień do inspiracji . ale Twój wiersz czytam  jako niezwykle subtelną medytację nad momentem, w którym człowiek   przestaje doświadczac świata w trybie przepływu, a zaczyna go doświadczać w trybie krystalizacji . to nie jest tekst o spektakularnym końcu. to jest tekst o cichym twardnieniu sensu. pokazujesz proces  i to jest jego filozoficzna głębia. "znużenie” jako przeciąg to jeszcze stan przejściowy, coś niemal banalnego. ale dopiero "kres” staje się kryształem, czyli formą. to bardzo celne bo nasze graniczne mysli nie pojawiają się nagle. one narastają jak szron. najpierw ledwie wyczuwalne, potem coraz bardziej obecne, aż zaczynają wypełniac "Sklepienie mowy”  a więc nie ciało pierwsze stygnie, lecz język . i to jest klucz do zrozumienia tego wiersza !!! kiedy język zamarza, świat przestaje być płynny . lód pod językiem można czytać jako metaforę myśli, która została oswojona. obracanie chłodu – to gest kontemplacji, nie rozpaczy. człowiek potrafi przyzwyczaić się do wszystkiego, nawet do własnych najciemniejszych mysli . najbardziej poruszające jest dla mnie to, że myśl o końcu zostaje "wybielona z lęku”. to zdanie nie gloryfikuje kresu . ono mówi o pokusie sterylności. w świecie pełnym nadmiaru, chaosu i bólu a  czystosć bywa kusząca. cisza wydaje się piękna, bo jest uporządkowana. w tym sensie  dotykasz bardzo egzystencjalnego doświadczenia . pragnienia spokoju za wszelką cenę !!! chciałbym też podkreślić niezwykłą konsekwencję obrazowania. drobinki szronu,  gładką obłość to wszystko rozwija się organicznie i  świadczy o dużej świadomości warsztatowej i intelektualnej dyscyplinie . ale do tego mnie już przyzwyczaiłaś. to bardzo inteligentny, dojrzały utwór. wymaga uważnosci, ale w zamian daje głębokie doświadczenie. cisza w tym wierszu nie jest pustką ale jest przestrzenią, w której sens krystalizuje się powoli, boleśnie i pięknie zarazem . a cisza i głębia to moje ulubione stany :) wszystkiego dobrego Nika.    
    • @GosławaTen wiersz jest przejmujący, bo w nim jest pogodzenie się z okrucieństwem, chłodem, bezwzględnością życia. Tu już nie ma ani buntu, ani szamotania się z cierpieniem, ani pytań, ani zwątpień - jest akceptacja, przyjęcie do wewnątrz, kontemplacja i cisza. Świat boli, i nikogo to już nie wzrusza.
    • @bazyl_prost Krótka wiosna będzie w tym roku Poeci już wiersze o lecie piszą Chociaż daleko daleko do niego Tymczasem na horyzoncie Kwiecień Najokrutniejszy miesiąc    
    • .... chciałam zacytować coś, ale dość machania myszą, nie bierze mi. Całość o prawdzie.. wymowna, ważna i bardzo ładna puenta. Pozdrawiam Bereniko.
    • @Nata_KrukBardzo ciekawa perspektywa - bo z jednej strony jedno czekanie, z drugiej - inne, chyba ważniejsze. Los bywa przewrotny. I nie zawsze wszystko wygląda tak, jak można ocenić na pierwszy rzut oka. Wydaje mi się też, że mamy tendencję do uproszczeń i dopasowywania sytuacji do schematów w głowie, a to sprowadza nieporozumienia, konflikty i frustracje. Ciężko po prostu zaczekać na to, aż wszystko się samo rozwiąże, bo mózg domaga się natychmiastowego algorytmu, żeby działać.   Twój wiersz pokazuje rozdarcie między powinnościami, a wybór jest świadomy, choć trudny.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...