Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

   - To już kolejny dzień milczenia z mojej strony... - skonstatowałam po raz kolejny bieżącego wieczoru tego dnia. - Mało, że milczenia, to jeszcze nie odczytywania wiadomości od Jerzego. A przecież on to widzi. Widzi! I co zaczyna myśleć? 

   Niespodziewanie negatywne emocje zakotłowały się we mnie i zakłębiły do tego stopnia, że w ostatniej chwili powstrzymałam się od rzucenia przekleństwem w powietrze, a telefonem o ścianę.

   - Co robić?! - zadałam sobie kolejny raz to samo pytanie. - Co ja mam robić?! Los dał mi go, otworzyłam się i postawiłam ku niemu pierwsze kroki, a milcząc teraz daję mu do zrozumienia, że przestało mi na nim zależeć! Więcej nawet, może uznać, że tylko udawałam! Że tylko zwodziłam dla otrzymania odrobiny ciepła i czułości, które otrzymawszy, znikłam! Jeszcze trochę i on także nie będzie chciał mieć ze mną do czynienia! O Boże...

   Dobrze, że będąc u siebie w mieszkaniu miałam stół w pobliżu. W zasięgu ręki, bo nagle poczułam, jak nogi uginają się pode mną. Ledwie zdążyłam uchwycić za róg blatu wspomnianego. Blada, drżącą z emocji dłonią odsunęłam najbliższe krzesło i usiadłam.

   - Do... ! - ucięłam cisnące się na usta przekleństwo. - Co robić?! Znów dzieje się ze mną to samo, odzywa się i zabiera mi spokój ta cholerna przeszłość! Niszczy przyszłość, niszczy życie i szczęście! Zaczynam mieć dość samej siebie! Dość wszystkiego, dość tego życia! Ale... 

   Zrezygnowana i przybita, oparłam głowę na dłoniach, zasłaniając nimi twarz. Czułam, jak zbiera mi się na płacz i jak po chwili łzy zaczynają spływać mi po palcach. 

   - Boże... Przecież nie mogę powiedzieć Jerzemu... przyznać się, jak było z... z tamtym! To ponad moje siły. Nie mogę! Nie potrafię! A nawet gdyby, przecież on nie zrozumie! A jeśliby nawet zrozumiał, to co zrobi? Uzna za... Nie, nie on! Nie mogę się na to zgodzić, nie jestem w stanie...

   Łzy płynęły już całkiem swobodnie. Zerwałam się z krzesła i pobiegłam do łazienki, zadowolona, że synek śpi i że nie może mnie ani usłyszeć, ani zobaczyć w takim stanie. Zapaliłam światło i szybko zamknęłam za sobą drzwi. Po czym, spojrzawszy do nadumywalkowego lustra, odkręciłam kran z zimną wodą, aby przemyć nią twarz. 

   - Och, Jerzy... Gdybym tylko mogła być pewna, że zrozumiesz... Gdybym mogła zapytać cię, co zrobić, czy powiedzieć ci, czy nie... 

   Raptownie zacisnęłam powieki, bo wydało mi się, że widzę w lustrze jego odbicie. Jego twarz przy mojej, jak gdyby stał tuż za mną. Gdy powoli je otworzyłam, znów zobaczyłam tylko swoje oblicze. Zaczerwienione, ze spuchniętymi powiekami. Obejrzałam się odruchowo. 

   - Jerzy, wybacz mi... Tak bardzo chciałabym, a tak bardzo się boję...

   - Ale przecież nie możesz tak dłużej! - odniosłam wrażenie dotyku jego dłoni na swoim ramieniu. - Powinniśmy porozmawiać, Aga. I to zdecydowanie. Bo najwyraźniej mamy problem do rozwiązania, a i ja zaczynam mieć dosyć twojego milczenia. 

 

   Voorhout, 28. Lutego 2025

 

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Kadziękuję. sam ciekaw siebie jestem - w jakim kierunku to zmierza. pozdrawiam serdecznie :) @Berenika97Dziękuję Ci. Cieszę się po raz kolejny, że trafiłem w Twój gust. @Alicja_Wysocka @Poet Ka @Leszek Piotr Laskowski @Adam Zębala @Benjamin Artur @wiedźma Dziękuję Wam!
    • A gdyby     pogardliwy rechot z grubaska  zamienić w życzliwość i uśmiech względem ułomnego człowieka który czasem swój maleńki świat  wiezie się na czterech kółkach   skrzypią przemyślenia w głowie  znowu incydent na obcej ulicy   jak dobrze że nie mojej - gwałt  zbiorowy ze skutkiem śmiertelnym a tak się puszczała za młodu   pukawki na kapiszony nauczyły się  naprowadzania śmierci do celu seriami rosną liczby w szpitalach stygną serca a pod żalem z fajansu - sieci - zdrajcy i bożyszcze    co z tym zrobić - w powrozach już dawno gra echo - kara śmierci -  a gdyby wśród nich był mój brat      czerwiec, 2026        
    • @Alicja_Wysockaano, nie przyłożyłem się tym razem :) mam lepszą wersję 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       ;) @Nata_Krukdziękuję za komentarz. tak zawsze jak z obrazka te kobiety - to prawda :/ @Berenika97Dziękuję bardzo. Cieszę się, że się podoba :) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka Dziękuję Wam!    
    • @Somalija piękni są zadbani i dbający o zdrowie:, o kobiety:)
    • @Annna2... forma sonetu, już pierwsza strofa wprowadziła mnie w... sny... Świetnie zaczęte.. to "wiesz"... :) to myśli o przejściu do.. "tam".. kiedyś na pewno, ale powolutku..:) Wiesz.. :) słucham Czajkowskiego.. też pasuje do treści. Ty wybrałaś muzykę, której też słucham w domu. ps.. przedostatnie.. tam.. próbowałam pominąć. Uciekam... dobrego wieczoru.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...