Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ciii
podejdź bliżej 
staję naga przed tobą
nie odwracaj oczu
dawno zgubiłam wstyd
poliż wzrokiem

 

ciii
świetliki 
układają litery w wersy
gasną dreszczem na skórze 
obnażona wierszem
na wierzch nakładam 
siebie dla ciebie 

 

na stos 
na stos

 

popiół rozbłyśnie jak brokat

Opublikowano

Dodam: pani tożsamość łatwo można zweryfikować, nomen omen: Tomasz Sobieraj na Facebooku prezentuje własną nagość artystyczną na łonie natury - bez problemu może to pani sprawdzić, oczywiście: nie przepadam za ludźmi, którzy ukrywają własną twarz i tożsamość - to w większości przypadków prowokatorzy i donosiciele.

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano (edytowane)

@Laura Alszer

im bardziej wchodzę w treść tym bardziej przeszkadza mi ten 2 x "na stos" i gdyby nie to zostawiłbym serducho

Proszę przekonać mnie do swoich racji jeśli się mylę, albo zostawić w niedosycie 

@Łukasz Jasiński

obrażanie jest bez sensu autor pisze tak jak umie czytelnik tak jak umie interpretuje - każdy po swojemu

w skrajnych przypadkach autor dowie się od czytelnika o czym napisał - mógł nie wiedzieć

 

Kochani na tym polega urok tego portalu - pełny luzik

 

Serdecznie pozdrawiam

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Jacek_Suchowicz

 

Nie, panie Jacku, większość tutejszych użytkowników choruje na egoizm i narcyzm - nie sprawdza profilów, tym bardziej: aktywności na innych portalach, poza tym: jestem starym wygą - wypunktowałem na Nieszufladzie Jacka Dehnela i publikowałem w Krytyce Literackiej u Tomasza Sobieraja, natomiast: za panią Laurę trzymam kciuki, aby udało się jej wydać tomik wierszy - taki ma cel.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Laura Alszer

 

Nie, proszę pani, wolę zachować dystans, poza tym: jestem bezpośredni i mówię co myślę - już nieraz miałem kłopoty... Przechodząc na bezpośredni kontakt (ty) - obie strony wyrażają wtedy zgodę na przekroczenie pewnej granicy intymnej, jeśli będziemy na kontakcie pośrednim (pani/pan) - wtedy zachowujemy w sposób instynktowny dystans.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nieświadomie, na podstawie innych obserwacji:). Pozdrawiam
    • Sami znamy najlepiej własne cienie, można się tylko nauczyć z nimi żyć. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam 
    • @andrew   "Sukienka wisząca na krześle" - sensualny obraz bliskości. Kobieta obok to tęsknota za delikatnością. Dziękuję Andrew. Podoba mi się to, co napisałeś.   @Jacek_Suchowicz   noc w prosektorium nauka anatomii trwa po omacku   @Nata_Kruk   Jeśli chodzi o grafikę - w Nano Banana jest fajne to, że ona tylko rysuje, a ty tworzysz. Mówisz programowi, co widzisz, a co chciałbyś zmienić. Małe okręty to krwinki, atomy, z nich jesteśmy stworzeni - tak myślę, ale każdy ma swój obraz, czym są te łajby. Uczę się w bólach. Chyba to rzucę :)   @FaLcorN   Nie ma ambicji na dalekie podróże. Wystarczy mi zagubiona stacyjka w środku lasu. Dziękuję.   @Łukasz Jurczyk   Małe układy stwarzają świat, który nie dąży do wielkości. Wystarczy dotyk, czułe słowo, by życie nabrało wartości.   @Berenika97   "Kocham cię, kochanie moje" - tyle wystarczy, ale dla własnej rozrywki postanowiłem, powiedzieć więcej. "Metafizyka dzieje się pod skórą" - doskonałe. Wiem, że mamy inne zdanie na ten temat... Niebo jest metaforą przestrzeni ukrytej w nas, odnajdujemy w niej Boga.    *   Dziękuję za wspaniałe komentarze. Pozdrawiam serdecznie :)    
    • Tyle we mnie uczuć mokrych — padają, burzą się, odpływają. Deszcze łez nie samotnych mokną na ścianie twarzy. A ja pragnę tej wody, co płynie w duszy, gorącej jak gejzer, parującej szczęściem. Niech smutek utopi się w kałuży, duszo moja, bądź oceanem szczęścia. Płyń tam, gdzie nie ma złych fal, gdzie wicher staje się lekką bryzą, w statku nadziei ku portowi miłości, gdzie z wiarą wieczną krzyczę: Kocham życie.
    • Kwiecień ułożył się naręczem tulipanów na moim ramieniu. Przeniknął przez skórę i dotarł aż tam, gdzie drżenie. W słowach ukrył ptasie szepty, prawdziwe tylko dla mnie. Muskał wiatrem kobiecość i prowadził w stronę słońca. Potem potrząsnął lekko pierwszą burzą. Otworzyłam oczy i poczułam jego niestałość. Zmokłam w deszczu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...