Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nadzieja trwożną przyjaciółką była- Z dala od krat mej nory siadając, Na koleje mego losu patrzyła Spokojnie, jakby serca nie mając.   Okrutna była przez swoje obawy. Zza prętów wyjrzałam, by ujrzeć ją W dzień jeden ponury i nieciekawy, Ona zaraz twarz odwróciła swą!   Jak strażnik lichy, lichą straż trzymała, Wśród zmagań o pokoju szeptając; Śpiewała sobie, kiedy ja płakałam, Gdy się wsłuchałam, szybko przestając.   Zakłamana była i nieugięta. Gdy pękła ostatnia z mych radości Nawet sam smutek był się opamiętał Widząc żałosne pozostałości;   Nadzieja - która szepcząc by mi dała  Balsam, co mógłby ból mój ukrócić - Skrzydła wzniosła i ku niebu wzleciała; Odeszła - by już nigdy nie wrócić!   I Emily: Hope was but a timid friend- She sat without my grated den Watching how my fate would tend Even as selfish-hearted men.   She was cruel in her fear. Through the bars, one dreary day, I looked out to see her there And she turned her face away!   Like a false guard false watch keeping Still in strife she whispered peace; She would sing while I was weeping, If I listened, she would cease.   False she was, and unrelenting. When my last joys strewed the ground Even sorrow saw repenting Those sad relics scattered round;   Hope - whose whisper would have given Balm to all that frenzied pain - Stretched her wings and soared to heaven; Went- and ne'er returned again!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Czarek Płatak Relacje żeńsko - męskie w każdych sferach rezonują  podobnie. Pozdr.
    • @Poet Ka   Bardzo mi przykro, że spotkało Cię to właśnie pod moją fraszką - nikt nie powinien być atakowany ani szufladkowany za swoje poglądy. W pełni się zgadzam - różnimy się w przekonaniach, ale to nie umniejsza niczyjego człowieczeństwa.  Bardzo doceniam Twoją szeroką erudycję i wnikliwość z jaką podchodzisz do tekstów tutaj publikowanych. Chciałabym, aby mimo wszystko to miejsce było nadal dla Ciebie przyjazne. Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Panie Łukaszu próbuję zrozumieć o co mi panu chodzi, ale obawiam się, że miesza pan pojęcie filozofii z ideologią (w dodatku z ideologią skrajnie uproszczoną). Jak chce pan doprowadzić do wzajemnego szacunku, skoro unika pan dialogu twierdząc (cytuję pana słowa): "(...) Jeśli oni nie umieją przyjmować merytorycznych argumentów - krytyki - to ich problem! (...)" ? Co do miejsca powstania faszyzmu i nazizmu jestem skłonny się z panem zgodzić. Jednak nie mogę zgodzić się co do samej ewolucji nazizmu. Twierdzi pan, że źródłem nazizmu miałby być rzekomo jakiś lewicowy odłamu chrześcijaństwa? To jakieś brednie i pana prywatna, publicystyczna opinia, a nie analiza historyczna poparta konkretnymi faktami. Poza tym obawiam się, że miesza pan (w dość dowolnych proporcjach) pojęcia z zakresu religii (różnych) i ideologii (też różnych). Wychodzi z tego bałagan, który sprawia, że staje się pan -przynajmniej w mojej ocenie- nieobiektywny i niewiarygodny, chociaż paradoksalnie część pana intencji jest dobra, tyle że prawdopodobnie -PO CZĘŚCI- źle sformułowana, jak np. twierdzenie, że jeden typ religii może być lepszy od innych na podstawie dogmatów, które są fałszywe, a których kurczowo się pan trzyma. Powtarzam panu, religia to prywatna sfera duchowa każdego człowieka i każdą sferę uczuć religijnych drugiego człowieka należy uszanować. Nie oznacza to, że zaraz musi wyznawać, którąś z tych religii. Chodzi o to, żeby zwyczajnie nie wprowadzać cierpienia, zła, kłótni i wojen (zwłaszcza wojen religijnych), bo to nie pochodzi od Boga. Pan poprzez twierdzenie: "(...) judaizm, chrześcijaństwo i islam przestaną obrażać moje uczucia filozoficzne (...)" zrównuje niejako pojęcie religii z ideologią. To kompletnie bez sensu. Już lepiej twierdzić, że jest się ateistą lub agnostykiem i ludzie mają taki stan pana uczuć dotyczących sfery duchowej uszanować - w zamian za to, że pan z szacunkiem będzie się odnosił do religii innych ludzi - i tych monoteistycznych i tych politeistycznych. Wtedy to ma sens. Pozdrawiam! J. J. Zieleziński
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Łukasz Wiesław Jasiński Politykom od dawna nie wierzę, popieram pomysł zgłoszenia sprawy do Trybunału Karnego w Hadze i Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, zwłaszcza, że obecnie Polska liczy się na międzynarodowej arenie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...