Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak ...  to prawda. a jednak wciąż żyjemy wśród takich ludzi

 

na pozór przecież jest dostatek

ponoć na chlebek nie brakuje

masełko - owszem czy masz kasę

są smarowidła nie smakują

 

a ludzie mają wciąż niedosyt

czy informacji lub nowinek

każdego przetną mściwym wzrokiem

gdy się wyróżnia i jest inny

 

równają wszystko do bentosu

a zwłaszcza dobra bez materii

ze swej głupoty rzucą błotem

do śmierci nic już ich nie zmieni 

 

Pozdrawiam

Opublikowano

@Natuskaa ... świetny pomysł z tym.. nowym przykazaniem. Jest sporo treści, ajk to u Ciebie, ale jest co poczytać.

Ciekawy wiersz, a ja.. nie cierpię.. plotkarzy, unikam ich jak złych duchów.

Tobie.. dobrych ludzi wokoło Ciebie... na ten Nowy Rok. Pozdrawiam.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zimny powiew... niestety.

 

Dziękuję za wymowny, choć krótki komentarz,

Pozdrawiam :)

Przyjaciół - tak, ale znajomych często dostajemy w pakiecie do szkoły, miejsca zamieszkania albo pracy.

 

Dzięki za odwiedziny.

Pozdrawiam :)

Temat rzeka... :)

 

Dzięki za ślad obecności.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

ich długa droga wciąż się przecina

w skrzyżowaniach dla nich nadzieja

czasem stoi tam nawet znak stopu

to ktoś kto się w niego przemienił

i milcząco zatrzymuje słów potok

ale oni czemuś wolą ten znak omijać

 

Dzięki za wiersz.

Pozdrawiam :)

 

 

 

Coś usłyszą, przeinaczą, swoje dodadzą - jakiś ornament i westchnienie w złym momencie... i już kłopoty komuś stwarzają. Na szczęście nie wszyscy tacy są.

 

Dzięki za podzielenie się doświadczeniami.

Pozdrawiam :)

Mi też jakieś uczulenie na plotkarzy wyskakuje... jakoś szczególnie ostatnio, zaczęłam ich odcinać, bo takie rozmowy mnie męczą. Ciągną jak jakaś guma, a jak puszczają to się dostaje jej końcówką.

Tobie też życzę spotykania jak najmniej tego typu ludzi.

 

Dzięki za zrozumienie/porozumienie w tym temacie.

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mistrzu, nie mam już dzisiaj siły na wierszowanie, ciężki i długi miałam dzień.

Dziękuję za wierszyku ciąg dalszy :))

 

Kolorowych snów życzę tymczasem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

gdzie tu kpiny z czego żarty

mistrz potrafi mistrz doradzi

wie jak pióro trzymać prosto

z motywacją mu do twarzy

 

****

 

z dwoma mistrzami pracuję

choć trochę to inna profesja

powiem - układ iście idealny

mieć mistrza nie kierownika

bo mistrz się praktyką wspina

zaś od kierowników odpycha

ich pozbawiona podstaw logika

 

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Im dłużej nad tym myślę, tym mniej mi się chce mówić... rozmowy tak szybko są przekierowywane na życie innych osób.

Ech, my ludzie.

 

Dzięki za przybycie w moje skromne progi.

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Co do joty oprócz ostatniego wersu.
    • @vioara stelelor   pobożne życzenia - masz rację:   bądźmy dla siebie chociaż oknami  przez które świat się uśmiecha witraże wchłoną nieszczęść pamięć a mu człowiekiem dla człowieka   pozdrawiam      
    • @Migrena   Ten wiersz to potężne, naturalistyczne i głęboko oskarżycielskie studium współczesnego myślistwa, ale przede wszystkim - studium ludzkiej pustki. Jakby sekcja zwłok duszy, która próbuje zapełnić swój wewnętrzny deficyt cudzym życiem. Świetnie, że punktujesz te eufemizmy, których lobby myśliwskie używa, by oswoić zabijanie - "pasja", "regulacja", "hobby". Wiersz obdziera te słowa z ich bezpiecznej, salonowej otoczki, pokazując, że pod spodem kryje się coś fizjologicznie brudnego i moralnie wątpliwego. Śmierć zostaje tu sprowadzona do czynności administracyjnej. Przemoc zostaje udomowiona, podana na niedzielny obiad jako "rosół z poczucia winy". "Pokrojony tak drobno, by sumienie nie mogło się zadławić" - to genialna metafora - społeczeństwo (i rodzina) akceptuje okrucieństwo, o ile jest ono odpowiednio spreparowane, estetyczne i nie zmusza do myślenia.   Wiersz sugeruje, że myśliwi polują z gigantycznej słabości-martwe zwierzęta na ścianach nie są dowodem triumfu, ale świadkami wewnętrznej ciszy, której myśliwy nie potrafi znieść. Wycinanie serc, by włożyć je pod własne koszule, to metafora desperackiej próby poczucia czegokolwiek. Najbardziej boli ich "bezużyteczne spojrzenie sarenki", które nie zna nienawidzi. Dlaczego? Bo brak nienawiści w ofierze uniemożliwia myśliwemu poczucie się "wojownikiem". Jeśli ofiara nie walczy i nie pyta "dlaczego", myśliwy zostaje sam ze swoim bezsensownym aktem przemocy. Musi więc "nauczyć ją krwi", by stała się częścią jego brutalnego świata. Wspaniały tekst!    Jacku , dziękuję Ci za ten wiersz! Mój dom ma okna wychodzące na las. Słyszę często myśliwych. Każda ich "impreza" jest dla mnie jak wtargnięcie do salonu w ubłoconych butach. Słyszę strzały i czuję, jak las wstrzymuje oddech. Moja bliskość z lasem nauczyła mnie jednego - życie nie jest towarem, a śmierć nie powinna być hobby. Każdy powrót myśliwych z lasu jest dla mnie żałobą po kawałku świata, który właśnie bezpowrotnie zniknął w plastikowej reklamówce. Czuję fizyczny ból. To nie jest nienawiść do ludzi, to rozpacz nad ich ślepotą. Nad tym, że można stać w sercu katedry, jaką jest las, i widzieć w niej tylko rzeźnię.  
    • "Błogosławieni, którzy idą drogą Pańską".  Pozdrawiam Andrew.
    • @leszek piotr laskowski ... prawdziwa sztuka poza złotą klatką ale żyje... blisko ziemi nie wnoszą ją na tron  ... Prawdziwa serdecznie  Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...