Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bóg nigdy nie opuszcza 

przychodzi w drugim człowieku 

podaje dłoń 

gdy znajdziemy się nad przepaścią 

wyciąga nie tylko z bagna 

 

nie odtrącaj ręki 

pachnącej miłością 

wskazującej drogę 

ku światłości 

 

ku życiu ziemskiemu

mającym radość 

w prawości

...

zaufaj nawet gdy burza 

i świat w rozterce

 

Jezu ufam Tobie 

 

8.2024 andrew

Piątek, dzień wspomnienia 

męki i śmierci Jezusa 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Istotnie świat jest w rozterce. Wiara w Boga Stwórcę i w Człowieka daje poczucie równowagi i nadaje sens. Dlaczego tyle w tej chwili destrukcji ? Zauważcie, że zwykli  ludzie w istocie stają się coraz lepsi.

Zło zaczyna się miotać bezładnie. Jakby skorupa nad człowiekiem ( władza, żądza pieniądza, fałszywe ideologie) zaczyna pękać, kruszyć się , ale za wszelką cenę chce jeszcze zaistnieć, utrzymać status quo.

Dziękuję za to przesłanie. Pozdrawiam wszystkich.

Opublikowano

@andrew

przypomina się taka stara z długą brodą anegdota:

 

Rybaka na morzu dorwała burza. Łódka jak skorupa orzecha, lada moment się wywróci, więc zaczął się modlić: Panie Boże proszę uratuj mnie. Pragnę abyś właśnie Ty mnie uratował. Jak było do przewidzenia łódka się wywróciła, a rybak dryfuje na morzu. W oddali płynie jakiś statek. Zauważono rybaka - statek podpływa. Nie chcę waszej pomocy, chcę aby Bóg mnie uratował! Rybak modli się dalej. Statek odpłynął. Rybak powoli traci siły, a morze się uspokoiło. Płynie jacht - podpływa. A rybak: Nie chcę od was pomocy, Bóg mnie uratuje i wzywa pomocy Boga modlitwą, Ostatkiem sił rybak utrzymuje się na wodzie. Płynie łódź - podpływa i jak wyżej Rybak pomocy nie przyjął cały czas się modląc i utonął.

Spotyka Pana Boga i taki oburzony: Panie Boże cały czas się modliłem do Ciebie, wzywałem Ciebie, a Ty mnie nie wysłuchałeś!!! Jak to: podesłałem statek - nie skorzystałeś. Jacht skierowałem w twoją stronę odmówiłeś. Łódkę wysłałem - zlekceważyłeś. Już nic więcej nie mogłem dla ciebie uczynić. 

 

 

Paralela życiowa

Pozdrawiam

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Jest w tym pewna... przewrotność? Autorka pisze wiersz, w którym podmiot - "poeta" - uznaje piedestał za przekleństwo swego życia - po czym... wstawia go na forum, na którym utwór ów zbiera oklaski :D   Próżność to zarówno pięta achillesowa jak i siła napędowa każdego człowieka, zwłaszcza artysty - choć nikt nie jest tak łasy na słowa uznania jak poeta. No... może poza jego krytykiem?   Absolutnie nie jest to przytyk, wręcz przeciwnie - treść wiersza (i jego zamieszczenie na forum) dobitnie obnaża paradoks natury ludzkiej i koegzystencję sprzeczności w niej ukonstytuowanej. W tym kontekście ostatnia strofa nabiera tragicznego wręcz wydźwięku:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Te słowa to tak bezradna kapitulacja. Zastanawiam się jednak, czy dla peela nie jest za późno?   Choć przypominam sobie, że posągowi Szczęśliwego Księcia pękło ołowiane serce, bo - jak się okazało - był zdolny do miłości. Ten wiersz silniej przywołuje mi właśnie Wilde'a niż Horacego... "Objawić sztukę, ukrywać artystę - oto cel sztuki." - a ostatecznie sztuka okazuje się być punktem "wyjścia", nie "wejścia".    Słowa uznania dla @Berenika97 - świetna analiza. Prawie nic nie zostało mi do napisania... :D
    • @andrew Dziękuję :) widzę jutro... ładne to. Idealne podsumowanie. Pozdrawiam :) @Berenika97 O to ciekawa uwaga, najpierw podmiot analizuje co właściwie się przed nim jawi, potem przykrywają go uczucia. Dziękuję :) @marzipan Dziękuję - jeśli znajdziesz, chętnie przeczytam twoją interpretacje. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ładnie nazwane... głębia szarości a powierzchowny błękit...choć tego nie napisałeś, ale próbuje czytać między wierszami :) :))
    • Niebo chmurzaste zaćmiło widok wilgotne krople plamią sukienkę, przez tamę wody smutek dostrzegam dziś spaceruję z deszczem pod rękę. Na rzęsach mżawka włosy przemokły. Jak ja wyglądam? Katar zagościł. Czy ta ulewa przelotną będzie, czy się rozpada już tak na dobre.? Zgubiłam kolczyk, w wielkiej kałuży burza szaleje, jak na estradzie ciemny horyzont dreszcze na ciele mam już kalosze i parasolkę.             Pamiętam…B.J.            
    • @Myszolak niebo? nie... bo szaro :D  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ten (światło)cień na widok podmiotu niesie z sobą element wzbudzający niepokój. Nie wiem, czy nie poszukać w tym wierszu drugiego dna...   Kontrast zapewne ma źródło w zestawieniu głębi szarości oczu z blaskiem miłości, ale... kto wie? :D
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ... cudownie ten wiersz płynie. Bardzo dojrzała i przemyślana treść. Piękna forma. Pozdrawiam, Vioara.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...