Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No, no, ho, ho, doszedłem już do połowy, albo może nawet do trzech czwartych, a nawet w porywach możliwe, że do czterech piątych. Najwyższy więc już czas zacząć powoli rozbierać tę nieopatrzną, mocno przypadkową i pełną wszelkiej maści nie dości budkę suflera, którą uczyniłem ze swojego reala. Innymi słowy o tym samym może to już czas najwyższy, aby rozpocząć schodzenie z tej góry, w dodatku nawet nie Giewontu, ani nawet nie Rys, a raczej jakiegoś niskiego i łagodnego pagórka dajmy na to Gór Stołowych. Nawet ładnie tutaj, ale chyba trzeba pakować manatki, podśpiewując w duchu frazę ahoj przygodo i pogwizdując przy tym zarozumiało – przebiegłe, przybierając dumną pozę co to nie ja, skoro wdrapałem się na ten szczyt.

 

 

I tylko ktoś życzliwy spośród różnych nieżyczliwych podpowiedział mi, że schodząc też gdzieś można dojść, ba, nawet zajść można. Dobrze, dobrze, ale zajść od przodu, czy od tyłu?

 

Warszawa – Stegny, 09.08.2024r.

Opublikowano

@Leszczym  Tak sobie myślę, że kazde wzniesienie może być potraktowane jako góra zwycięstwa. Punkt widzenia zależy bowiem od punktu siedzenia.

To co w wieku lat 17 byłoby marną górką, którą ledwo się zauważyło, w wieku lat 70 będzie wysokim wzniesieniem.

I to samo można powiedzieć o niemal każdej dziedzinie życia.

Celnie zauważone...

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@Leszczym Dziewczyna z chłopakiem weszli na górski szczyt. Młody człowiek w zachwycie zwraca się do dziewczyny.

– Kochanie zobacz, jak wszystko pięknie wygląda na dole.

 

Ona odpowiada:

– To po co z takim trudem, wspinaliśmy się tutaj na górę. Skoro tam jest tak pięknie to mogliśmy tam zostać.


Z tego wniosek, że trzeba wejść na górę, żeby docenić to, co jest warte naszej uwagi. Schodząc na dół, mamy już doświadczenie, że warto doceniać :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Napisałem, więc nie będę protestował.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        W pewnym sensie napisałem... chociaż tak trochę pomiędzy wierszami. Jest gdzieś między nią a poezją. Wzajemnie :)   Każdy ma prawo do własnego zdania. Nie mam z tym problemu, ale z drugiej strony, to gdyby wszyscy tak myśleli, to nie byłoby piosenek. Oczywiście rozumiem o czym piszesz. Gdy byłem dzieckiem i czytałem jakąś książkę, to wyobrażałem sobie sceny i sytuacje. Bohaterowie przbierali jakieś zarysowane przez opis formu. Gdy się zdarzyło, że któraś z moich ulubionych książek została zekranizowana, to przeważnie przeżywałem duże (to w sumie mało powiedziane) rozczarowanie. To co widziałem na ekranie nigdy nie dorównywało moim wyobrażeniom. Niestety, nie jestem pewien czy to działa w młodszych generacjach. Kiedyś mój syn zapytał mnie czy jeśli zamknę oczy i pomyślę o jabłku, to go zobaczę. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że tak. Nie tylko widzę jabłko, gdy z zamkniętymi oczami o jabłku myślę, ale też czuję jego zapach i smak. Tak działa moja wyobraźnia. On odpowiedział, że nie jest w stanie tego zrobić. Tzn zobaczyć jabłka, jeśli o nim pomyślę. Idąc dalej, obawiam się, że dla bardzo wielu osób czarny ekran z tytułem pozostanie jedynie czarnym ekranem z tytułem. A co gorsza, prawdopodobnie tak go będą też widziały algorytmy YT. Myślę, że AI, na tym poziomie, do którego mamy obecnie dostęp, nie radzi sobie jeszcze z pewnymi abstrakcjami. Poprosiłem kiedyś któryś z dostępnych modeli o z ilustrowanie jednego z moich wierszy. Było w nim sporo gier słownych i trochę pojęć, powiedzmy, oderwanych od rzeczywistości, jednak tekst miał oczywisty i dość jednoznaczny sens. Okazało się jednak, że to, co otrzymałem zupełnie odbiegało od sensu wiersza. Algorytm szkał dosłowności, których w nim nie było. Czyli, czarny ekran z tytułem pozostały dla niego również tylko czarnym ekranem z tytułem. Tak mi się w każdym razie wydaje. Pozdrawiam ponownie :)
    • @bazyl_prost Nie palę, ale pewnie jest ohydny. 
    • @Poet Ka ... patrzymy na wczoraj  czasami nas nie widać  ale tylko czasami    przeważnie  jesteśmy na obrazie    patrzymy na niego  ze zdziwieniem   nie taki miał być  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)    Dziękuję za te słowa. Luiza nie chce się budzić - wciąż czuje ten żar. @Marek.zak1   Bardzo dziękuję za tak głęboki komentarz. Masz rację - żadne tłumaczenie nie zastąpi czasu, kiedy emocje są silniejsze niż logika. Miło, że wiersz tak odebrałeś wiersz, ja również obserwuję taką sytuację. Serdecznie pozdrawiam. @MIROSŁAW C.   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za te piękne słowa i za to życzenie dla Luizy. Oby rzeczywiście znalazła drogę z powrotem do życia, a nie tylko do jego przetrwania. Serdecznie pozdrawiam.  @Poet Ka   Bardzo dziękuję!  Cieszę się, że temat samotności i niezrozumienia jest tu widoczny  - to dla mnie ważne.  Ale za te pochwały, to chyba się schowam  i wiem gdzie.  Wcześniej napisałam też wiersz "Luiza" - o mojej przyjaciółce, ten też o niej. Ale ja na herbatce  u niej nie byłam. :)  Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Łukasz Wiesław Jasiński To 'Kolega' było takim polubownym sygnałem, że trzymamy psy na smyczy i kosy w kieszeni i ich nie używamy. Zastanawiałem się bowiem nad użyciem określenia "pętaku" przez chwilę. I dalej polubownie: Gratuluję optymalizacji ekonomicznej w zakresie regulowania swoich potrzeb seksualnych. Doprawdy, podnosi na duchu, że nie chodzisz sfrustrowany po ulicach głośno komentując swój żal do świata i kobiet, tylko radzisz sobie jak umiesz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...