Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przechodzę przez te uchylone drzwi. Przekraczam próg. Światło jarzy się niemrawo. Pod sufitem

plafony. Zakurzone płótna pajęczyn. Falują. Kołyszą się…

 

Zasłony w purpurze. W obskurnym świetle kinkietów.

W półmroku...

Zasłony ze zjawami gestów w kunsztownie zdobionym miękkim pluszu.

I w tej ciszy milczenie rzeczy. Jakieś odbite obrazy w przedmiotach, w szarych kineskopach

martwych telewizorów.

 

Za szklanymi ścianami gablot

nieruchome

wskaźniki.

Zegary. Pokrętła…

 

Unicestwione laboratorium. Skamieliny rzucające cienie

w prześwitach idących z ukosa. Od okien, księżyca.

Od nocy.

 

Rozsnuwa się w resztkach i kłębi

mżący szarością obłok płynącego kurzu ..

 

Wiesz, nie ma tu czasu. Albowiem nie ma. Jest tylko nic.

 

Takie --

szumiące

w uszach

-- piskliwe NIC.

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2024-08-04)

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...