Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

serią piaskowców i łupków

w lesie po deszczu

warstw obieg

 

szum morza w igockich

skałach odważki

uboższy człowiek

 

wędkarze wśród gór i klenia

RUN ścieżka z dzwonem

naparstnic

 

sztafet stalowych po

koleń strzeże ork

— kamienia strażnik

 

 

 

 

 

Edytowane przez agfka
i. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@agfka

Uwielbiam takie texty, muzyka jest wtedy, gdy nie trzeba wszystkiego rozumieć i tym samym ograniczać. Szum morza w skałach – to jest to czego mi było trzeba :D

Rymy: igockich-odważki-uboższy (ki-ż-sz)

A "koleń strzeże ork"? palindrom nareszcie taki co brzmi, i tyle znaczy co brzmi, jak pisał Peiper, że u Niego każde zdanie mówi tyle, co znaczy. Dzisiaj wciąż trzeba przy każdym texcie męczyć się z wymaganiem żeby każde słowo było uwiązane za szyję, wina szkoły i interpretacji łopatą wierszy. Boże, kolenie to kolcem dźgać, użycie tego wydobywa ostre brzmienie słowa "ork" jak "fork", to żywy przykład pisania "brzmieniami znaczeniowymi" jak je nazwałem... Chciałem napisać cały taki, sam duch bez litery, zachęcasz cudo podobne wykonać.

Pozdrawiam :)

Edytowane przez Kot (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ten strażnik kamienia to dzieło Dariusza Fludera

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

znajdująca się w lesie przed wejściem do kamieniołomu.

Koleń to także ryba chrzęstnoszkieletowa podobnie jak rekin, skoro o morzu.

Wyobraźni używam tylko do pokolorowania rzeczywistości czy raczej do ciekawszego jej przedstawienia. W owym miejscu było kiedyś morze, o czym właśnie świadczą kamienie w charakterystycznej strukturze przeplatających się warstw, dwóch rodzajów piaskowca i ciemnego łupka. Jedna za drugą jak pierścienie na wodzie. Miejsce niezwykłe.

Jeśli tylko za pomocą słów udało Ci się zobaczyć coś interesującego, cieszę się niepomiernie.

Dziękuję za miłe słowa i przede wszystkim że komentujesz, odnajdujesz to, co Ciebie ciekawi i dopytujesz

.pzdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I cela, papieżu, nam. A nuże i papa leci!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Bożena De-Tre Dzisiaj w nastroju na blusik, chociaż jazz też bardzo lubię. Chyba, że coś "zmierzłego" dla ucha sobie zapodam...Kurta Weilla może...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oglądaj, komentuj i krytykuj...zabronić Ci tego przywileju w stanie nie jestem (ale jak będziesz zbyt wredna to Cię odeślę wraz z dedykacją do jednego z moich, specjalnie stworzonych na taką właśnie okazje, dzieł absolutnych z serii "wiem lepiej" ....żebyś tylko mi się na poziom V nie załapała....straszna wulgara...uffff...) Doszedłem do wniosku, że do pracy nad dalszymi rozdziałami muszę się bardziej gruntownie przygotować. Tak więc zacznę od lektury Twoich książek...którą na początek? (tak, żeby się zachęcić, albo nie zniechęcić ) "Ludzie w biegu" czy "Na krańcach klawiatury"? Szczerze mówiąc tytuł pierwszej już mnie drażni...nie lubię pośpiechu, to raz... a dwa, do gatunku ludzkiego nabawiłem się swojego rodzaju alergii ...ale nie oceniamy książki po tytule...czy jakoś tak Zakładam, że jakieś "wystąpienia publiczne", związane chociażby z promowaniem wydanych przez Ciebie książek, już zaliczyłaś...o co Cię głównie ludzie/fani pytają? (muszę się zapytać, żeby nie dublować tematów w mojej biografii ... w sensie Twojej ) Tak to bywa, że na dnie doliny jest znacznie lepiej na samej górze...człowiek nie rzuca się w oczy,co pozwala na zachowanie własnego ja (w miarę możliwości rzecz jasna, trzeba jeszcze brać pod uwagę presje środowiska pozostałych "doliniarzy" ),  doskonale widać co się dzieje na szczycie , a i upadek mniej boli (przewalając się z doliny w dolinę jeszcze nikt chyba krzywdy sobie nie zrobił ). Dobrej nocy P.S. Bodetré i futbol.....???? ...armagedon się iści....
    • Nieruchomieją w apatycznej formie lirycznej i zastygają w obłokach niedomówień tracą powoli barwy tuląc szarość minionych snów na koniec milkną w dokolnej ciszy prosząc zegary o jeszcze jedną chwilę nasączoną szeptem niewypowiedzianych słów.   Autor fotografii: Mirela Lewandowska  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Gosława piękna, zmysłowa liryka o charakterze intymnym, traktująca o głębokim przeżyciu cielesnym i emocjonalnym. Podoba mi się motyw czereśni- ten ich soczysty smak i cudny kolor nadają  ciekawej barwy wersom. Natomist ta zieleń jest dopełnieniem całości obrazu , który tak pięknie pieści wzrokiem...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...